Reklama

Spadkobierca żydowskiej rodziny chce odzyskać kilkadziesiąt nieruchomości

Willy Goldberg jest jedynym spadkobiercą przedwojennej żydowskiej rodziny Goldbergów z Radomska. Chce odzyskać majątek. Odtworzył drzewo genealogiczne od 1760 roku, przez kilka lat kompletował dokumenty: księgi hipoteczne, wieczyste, mapy geodezyjne, metryki, akty urodzin i zgonu, weksle, postanowienia sądów. Wyszło mu kilkadziesiąt nieruchomości w Radomsku i okolicach. Podaje ulice: Reymonta, pl. 3 Maja, Kościuszki, Piłsudskiego, Krakowska. Szuka też w Łodzi i Częstochowie, bo i tam rozjechali się przed wojną Goldbergowie. Wszyscy, poza jego ojcem, zginęli w Holokauście. - Ja się nie boję, że tu będzie gorąco, absolutnie. Ja mam prawa - mówi.

Przekopaliśmy się przez archiwalia, odtworzyliśmy historię części pożydowskich nieruchomości w Radomsku. Porównaliśmy dokumentację Goldberga z tą znajdującą się w Archiwum Państwowym w Piotrkowie Trybunalskim. Ustaliliśmy, w jaki sposób mienie pożydowskie trafiało w zarząd miejski. Potwierdziliśmy, że okresie 1945-1948 w Radomsku 37 nieruchomości zwrócono byłym żydowskim właścicielom lub ich spadkobiercom a 189 przeszło pod zarząd samorządu. Jeśli jakieś roszczenia Willy Goldberga są zasadne, to właśnie do tego majątku.

Reklama

Czytaj w najnowszym numerze Gazety Radomszczańskiej.

O czym jeszcze piszemy?
Opinia we własnej sprawie. Miejski radny Andrzej Otoliński został członkiem Miejskiej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. Będzie, wspólnie z komisją, opiniować wnioski o przyznanie koncesji na alkohol. Ale sam prowadzi bar, gdzie można kupić piwo i też musi mieć koncesję. Będzie opiniować sam sobie?
Całe życie bez prądu. Tak żyje Józefa Frączyk. - Jak powstawała Mała Wieś, podłączyli prąd, tylko o nas zapomnieli. Wtedy bez prądu zostały cztery domy. Tych domów już nie ma. Nie było prądu, więc uciekli. Zostałam tylko ja – mówi.
Sam jak rodzic emigranta. - My tu zostaliśmy z mężem jak dwie sowy, w dużym domu, który zbudowaliśmy z myślą o dzieciach i wnukach. Oni prawdopodobnie nigdy nie wrócą do Radomska. - O rodzicach, którzy dzieci wyjechały z Radomska
Do ptaków lornetka, do owadów lupa. Rafał Wieloch z Płoszowa interesuje się przyrodą odkąd pamięta. Dziś ma niespełna 30 lat. Poznaje przyrodę naszych okolic i wie o niej naprawdę wiele
Co z obwodnicą? Nic. Południowej części nie ma się co spodziewać wcześniej niż za kilka lat. Jak dobrze pójdzie, i nikt nie zaprotestuje.
Tylko RKS. Gorące informacje z radomszczańskiego klubu.

Reklama

Mamy dla Was, Drodzy Czytelnicy, jeszcze jedną informację. Kiedyś musiał nadejść ten dzień. Po niespełna 18 latach zdecydowaliśmy się podnieść cenę Gazety Radomszczańskiej. Ostatni raz taki krok wykonaliśmy 2 sierpnia 2001 roku. Cena wzrosła wtedy ze 1,70 do właśnie 2 zł. Przez ten czas zmieniały się rządy, samorządy, zmieniały media, wyrósł internet, a świat przyspieszył. W ostatnich latach bardzo się zmieniliśmy, co - tu dla Was podziękowania - przysporzyło nam nowych Czytelników i Reklamodawców. Chcemy więcej. Chcemy wciąż się poprawiać, rozwijać i inwestować. Stąd podwyżka.
Od czwartku Gazeta Radomszczańska kosztuje 2,60 zł. Mamy nadzieję, że nie będzie to dla Was barierą, by ciągle być z nami.

Wydanie od czwartku w punktach sprzedaży, e-wydanie na radomszczanska.pl

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości