Reklama

Jedne odwołane, inne się odbędą. Sylwester z luźnymi obostrzeniami

29/12/2021 16:56

W tym roku Sylwester znów został naznaczony obostrzeniami związanymi z epidemią koronawirusa. W imprezach może brać udział maksymalnie 100 osób, zgodnie z obowiązującymi limitami. Limit nie dotyczy osób w pełni zaszczepionych przeciw covid. Jedni się obawiają tego typu spotkań, inni restrykcje traktują z przymrużeniem oka.

Wielu właścicieli sal bankietowych zrezygnowało z organizacji balów. Podkreślają, że w obecnej sytuacji byłoby to obarczone sporym ryzykiem. Obecnie obowiązują tylko limity, ale restauratorzy obawiali się wprowadzenia lockdownu. - Obawiałem się, że może się zdarzyć tak, jak w ubiegłym roku przed Wszystkimi Świętymi. Koszty, zadatki mogłyby przepaść. Na dzień dzisiejszy trzeba byłoby ponieść wydatki, bo wszystko się z nimi wiąże, na przykład ogrzewanie i nic z tego mogłoby nie wyjść. Ludzie dzwonili, pytali o Sylwestra i choć początkowo się wahałem, to w listopadzie podjąłem ostateczną decyzję, że nie organizuję balu – mówi Artur Grządziel, właściciel restauracji Finezja. Na ryzyko nie zdecydował się także Tadeusz Dąbrowski, właściciel Hotelu Ted. - Od początku nie chcieliśmy organizować Sylwestra, gdyż mamy w planach inne wydarzenia. Skupiliśmy się na organizacji wydarzeń dla dzieci. Nie chcąc pracować na okrągło, bo przed nami osiem intensywnych tygodni związanych z organizowanymi przez nas zgrupowaniami sportowymi, nie zdecydowaliśmy się na bal. Dla naszej branży sytuacja związana z obostrzeniami jest czystą abstrakcją – mówi właściciel Teda.

W jednej z sal bankietowych w Kamieńsku planowano imprezę otwartą. Były zapisy, zgłaszali się pierwsi goście. Jednak właściciel zrezygnował z organizacji balu w momencie, gdy pojawił się klient zainteresowany salą na wesele. Wówczas impreza ogólna została odwołana. Jak podkreśla właściciel, przyjęcie weselne jest pewniejszą inwestycją.

Reklama

Problemu z frekwencją nie ma Metalurgia. Pracownik odpowiedzialny za organizację balu mówi, że w połowie grudnia mieli już komplet. Do tej pory dzwonią klienci i pytają o wolne miejsca. Cena za osobę to 350 zł; nie jest przeszkodą.

Sylwester odbędzie się także w Portofine. Koszt taki sam jak w większości lokali, 350 zł od osoby. - Będzie organizowany zgodnie z obostrzeniami. Mamy komplet, Ludzie jednak dzwonią i pytają o wolne miejsca - mówi Michał Kabziński, manager z Portofine.

Mimo niepewności manager wynikającej z mniejszego niż zwykle zainteresowania klientów Sylwestrem, w sali w Gidlach impreza się odbędzie. Cena za osobę to 300 zł.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości