Reklama

Jeden kierowca zapłacił 1300, drugi 1500 zł mandatu. Kolizje są teraz bardzo kosztowne

Kolizje zrobiły się bardzo kosztowne i dlatego, jak mówią policjanci, jeśli nikt poza samochodami nie ucierpiał, lepiej spisać oświadczenie niż wzywać radiowóz. Bo sprawcę będzie to kosztować nie mniej niż 1020 zł.

Dlaczego akurat tyle? Bo według nowego taryfikatora 1000 zł to mandat za spowodowanie kolizji, a 20 zł, to najniższy możliwy mandat za spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym. I taki w sytuacji parkingowych obcierek czy drobnych stłuczek nakładają policjanci, choć mogą nawet 500 zł, jeśli uznają, że zagrożenie było poważne.

W środę 30 marca, jak nowe stawki działają w praktyce, przekonali się dwaj kierowcy. Najpierw ten, który o 8 rano prowadząc ciężarówkę DAF na A1 w okolicy Kamieńska na tyle nieostrożnie zmieniał pas ruchu, że uderzył w opla.

Reklama

Na szczęście nikomu nic się nie stało, ale panowie nie doszli do porozumienia i nie spisali oświadczenia. I skończyło się mandatem w wysokości 1500 zł nałożonym na sprawcę, 61-letniego mieszkańca powiatu kwidzyńskiego.

A o 17 na ulicy Piastowskiej 56-letni radomszczanin kierujący renault clio włączając się do ruchu uderzył w prawidłowo jadącego hyundaia. Drugim autem kierował 52-letni mieszkaniec Radomska. Panowie obejrzeli samochody, które miały znaczne uszkodzenia. Sprawca będzie musiał zapłacić 1300 zł mandatu.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości