- Większości radomszczan wydaje się, że dobrze znają swoje miasto i nic już ich nie zaskoczy - mówi prezes stowarzyszenia literackiego Ponad Edmunda Bodanka. I dodaje: - Jednak jest inaczej. Przekonałam się o tym organizując wycieczkę po Radomsku.
Jak mówi pani Edmunda, działała z ramienia Miejskiej Rady Seniorów. Udało się zdobyć autokar, którego koszty wynajmu pokrył urząd miasta.
- Niektórzy do propozycji uczestnictwa w wycieczce podeszli do sceptycznie - przyznaje kierowniczka wycieczki, jak sama mówi o sobie pani prezes. - Inni mówili z uśmiechem; po mieście? Wszystko tu znamy. A jednak…

Edmunda Bodanka ocenia, że miejsca, które seniorzy zobaczyli w sobotę 2 lipca, wybrane przez nią, okazały się strzałem w dziesiątkę.
- Ponad 90 proc. wycieczkowiczów nie było wcześniej w odwiedzanych miejscach. Na wyjeździe było w sumie 36 osób.
Co zobaczyli uczestnicy? Izbę Pamięci Regionu Radomszczańskiego, którą prowadzi Stowarzyszenie Radomsk, kaplicę św. Rozalii, Kopiec, miejsce, w którym w czasie II wojny światowej Niemcy dokonali dwóch egzekucji na mieszkańcach miasta, pomnik poświęcony pracownikom, którzy zginęli 1 września 1939 r. znajdujący się za bramą Metalurgii, kompleks sportowo-rekreacyjny AQARA.
- Podziwialiśmy ten nowoczesny obiekt, następnie zrobiliśmy „mały kroczek” za Radomsko. W kościele w Pławnie obejrzeliśmy tryptyk, jedno z najwybitniejszych dzieł plastyki wczesnorenesansowej w Polsce. Na rynku pomnik poświęcony Sobieskiemu i obelisk z tablicą informującą, że teraz wieś kiedyś była miastem, przez 320 lat. Zakończyliśmy wycieczkę na Ojrzeniu, gdzie można zjeść smażoną rybę - opowiada pani Edmunda. I dodaje, że statut Miejskiej Rady Seniorów mówi, że wskazana jest integracja międzypokoleniowa.
- Dlatego uczestnikami wyjazdu były osoby w różnym wieku. Najmłodszy wycieczkowicz ma 9 lat.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze