Reklama

„Jak chcecie o kierowniku pisać, najpierw uzgodnijcie to z komitetem partii”. Grzegorz Drzewowski opowiada o radomszczańskich mediach

Politycy i samorządowcy w Radomsku nigdy nie rozumieli, po co są media. Uznają je za dobre, jeśli ich głaszczą. A jak wyciągną cokolwiek spod dywanu, to już są złe. Woleli, żeby mediów nie było. Żeby kanał w telewizji był jeden, żeby pokazywał ich przekaz, żeby gazety pisały to, co oni chcą - Gazeta rozmawia z Grzegorzem Drzewowskim, wieloletnim dziennikarzem radomszczańskich mediów, autorem książki „Remanent”

GAZETA RADOMSZCZAŃSKA: Ile lat był pan dziennikarzem?

GRZEGORZ DRZEWOWSKI: - Gdy zliczyć te wszystkie lata, to będzie ich około trzydziestu.

Jak pan trafił do dziennikarstwa?

- Przypadkiem. Moja żona, wtedy jeszcze narzeczona, wiedziała, że piszę opowiadania, skromne formy literackie, wiersze. Pochwaliła się tym swoje siostrze, która była bliską koleżanką Miry Łęskiej, wtedy redaktor naczelnej Głosu Famegu.

To była gazeta zakładowa?

- Tak, pisała o zakładzie i ludziach. Miała cztery strony, ukazywała się co dwa tygodnie.

Płatny dostęp do treści

Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji

Pozostało 96% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości