Autokar zatrzymał się w nocy z poniedziałku 4 na wtorek 5 lipca o godz. 2.30. Zepsuł się. Jak mówić radomszczańscy licealiści, łatwiej wymienić to, co się nie zepsuło, będzie szybciej. Teraz znów są w drodze na wakacje w Hiszpanii.
Na miejscu powinni być już dawno. Stracili dwa dni, ponieważ w Niemczech autokar, którym jechały w sumie z opiekunami 62 osoby, wśród nich 18 licealistów z Radomska, odmówił współpracy.
Zaczęło się od zepsutych drzwi, potem usterek tylko przybywało. Uczniowie musieli go nawet pchać, bo zatrzymał się na autostradzie.
Współwłaściciel biura podróży z Częstochowy, które organizowało wyjazd, zapewniał, że wycieczkowiczami zajęto się jak należy. Licealistki, które do nas zadzwoniły, miały jednak inne zdanie. Narzekały przede wszystkim na brak informacji.
Teraz są już w drodze, bo pod Karlsruhe dotarł wreszcie sprawny autokar.
- Mimo całej tej sytuacji chciałybyśmy dojechać na miejsce, chociażby dlatego, żeby zapomnieć o tych stresujących momentach tego wyjazdu - mówią Gazecie uczennice I LO w Radomsku. - I poczuć się wreszcie jak na prawdziwych wakacjach. Wiadomo, że szkoda tych straconych dni, które powinnyśmy spędzić w Hiszpanii, a nie na parkingu w Niemczech, w ratuszu czy wreszcie w zepsutym autokarze.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze