Rzekomym oficerem był niejaki Florczyk, kapral 26 p.p., mieszkaniec m. Sosnowca, który, przebrawszy się w uniform porucznika, przyjechał do Radomska, mając zaś sfałszowane upoważnienie, sprzedał pozostałe drzewo po 26 p.p., pobierając naturalnie pieniądze do własnej kabzy.
Rok 1922
Kapral w przebraniu porucznika Pisaliśmy w Nr 10, że oficer wyznaczony do likwidacji pozostałych przedmiotów po 26 p.p. sprzedał nieprawnie drzewo opałowe kupcom. Otóż wyjaśniło się, iż rzekomym oficerem był niejaki Florczyk, kapral 26 p.p., mieszkaniec m. Sosnowca, który, przebrawszy się w uniform porucznika, przyjechał do Radomska, mając zaś sfałszowane upoważnienie, sprzedał pozostałe drzewo po 26 p.p., pobierając naturalnie pieniądze do własnej kabzy. Szantaż jednak nie udał się. Władze wojskowe spostrzegły, co prawda nie w porę, nadużycie i choć Florczyk ulotnił się z miasta, jak kamfora, jednak go......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 91% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze