Pewnie, że mi się dostawało i wciąż dostaje. I naprawdę nie można się do tego przyzwyczaić - mówi kierownik jednej z gminnych przychodni w powiecie. Pacjenci hejtują lekarzy, bo swoich grzechów nie chcą widzieć
Janusz Kucharski jk@radomszczanska.pl
„W szpitalu albo przychodni to leczyć nie potrafią, ale jak się pójdzie do ich prywatnego gabinetu, to nagle są jak doktor House i rozpoznają każdą chorobę, mało tego, wyleczą w jednej chwili.” Brzmi znajomo? To tylko początek. „Nie znają się, nie słuchają, są opryskliwi, wyniośli, a w ogóle to pozamykali się w tych swoich gabinetach i kawkę piją, a ludzi mają gdzieś”. „Żeby coś załatwić to trzeba smarować, inaczej jak mają obchód to miną twoje łóżko i pójdą dalej.”
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 91% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze