Gwiazdka w sercu to wielki, charytatywny koncert z aukcjami, podczas których zbierano pieniądze dla osób potrzebujących pomocy. Ostatnia odbyła się w 2019 roku, potem przyszła pandemia koronawirusa.
Po dwóch latach przerwy, jak zapowiada jedna z pomysłodawczyń i organizatorek, nauczycielka w Publicznej Szkole Podstawowej nr 6, Ewa Kawka, właśnie wraca. I tym razem pieniądze zbierane będą dla dwóch osób: Agnieszki Kuder, absolwentki Szóstki, oraz nauczycielki tej szkoły Jolanty Rogozińskiej.
Kolejna edycja rozpocznie się w czwartek 8 grudnia o godzinie 16 w hali sportowej przy Szóstce. Koncert i licytacje jak zawsze poprowadzi Krzysztof Zygma.
W mniejszej sali ciasta, stoiska z biżuterią, świątecznymi stroikami i wieloma innymi atrakcyjnymi rzeczami. Lista jest naprawdę długa. Nowością ma być stoisko vinted. A na nim ubrania, które zalegały w szafie, a można dać im drugie życie.
W dużej występy szkolnego chóru, dwóch szkolnych zespołów Era Band i Musical Soul, wokalistów, pokazy taneczne, popis skrzypcowy i inne niespodzianki.
A w przerwach wspomniane licytacje. I będzie w czym wybierać, bo darczyńców nie brakuje.
Do tej pory koncert zorganizowano siedem razy, a Gwiazdka zagrała dla 16 uczniów, dwójki absolwentów, jednego nauczyciela i jednego pracownika szkoły. Uzbierano dokładnie 74 tys. 300 zł, najwięcej w 2019 - 14 tys. 800 zł.
- Wszystko zaczęło się w 2013 roku - mówi pani Ewa. - Zaczęłyśmy to z koleżankami, Gosią Karolak i Joasią Bronowską, tuż po pierwszej radzie pedagogicznej w szkole. Pani, która opiekowała się niepełnosprawnym chłopcem opowiadała nam o tym dramacie i zapadło nam to w serca. Wtedy jeszcze nie nazwałyśmy tego Gwiazdką w sercu, nazwa zrodziła się miesiąc później. I tak trwamy do dzisiaj. Oczywiście najlepiej, jeśli takich koncertów byłoby jak najmniej, bo to oznacza, że jest wiele potrzebujących pomocy osób. Są ludzie, którzy chcą pomóc i to jest wspaniałe. I stąd nasz koncert.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze