W Towarzystwie Budownictwa Społecznego, spółce podległej urzędowi miasta, odbyły się wybory przedstawiciela załogi.
W TBS-ie pracuje za mało osób, żeby w spółce mogły działać organizacje związkowe. Za to pracownicy wybierają spośród siebie przedstawiciela, który ich reprezentuje.
Zgłoszono trzy kandydatury. Jedna z osób się wycofała.
Zmierzyli się Grzegorz Minecki, członek prezydenckiego stowarzyszenia Razem dla Radomska i miejski radny klubu RdR oraz Grzegorz Grabny, członek zarządu Nowej Lewicy w Radomsku.
Wynik głosowania: 12 do 18 dla Grabnego.
- To taki mój mały sukces - komentuje nowy przedstawiciel załogi. - Trzeci kandydat wycofał się, ponieważ doszliśmy do wniosku, że na tym skorzystać może trzecia osoba. Zastanawialiśmy się, kto nie przystąpi do wyborów, on podjął taką decyzję.
Grzegorz Grabny podkreśla, że do kandydować, zgodnie z regulaminem, może każdy pracownik oprócz prezesa. Przedstawiciel pełni swoją funkcję społecznie i nie jest chroniony tak jak związkowiec.
- Będę chciał jak najlepiej reprezentować interes pracowników, dbać o nich - zapowiada. I dodaje, że chodzi o bycie mężem zaufania w relacjach z zarządem, doradzanie w różnych sprawach.
Pan Grzegorz ma już jedną sprawę do załatwienia.
- Okazuje się, że jesteśmy jedyną spółką podległą miastu, w której pracownicy nie otrzymują trzynastej pensji. Jakbyśmy byli napiętnowani albo dyskryminowani, jakbyśmy byli Kopciuszkiem. Zamierzam się temu przyjrzeć - zapowiada.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ggg
Wygrał wspaniały kolega, odpowiednia osoba ale przeciwnicy nie mogą pogodzić się z porażką i już zbierają podpisy o odwołanie pana Grzegorza G. i ponowne wybory Czy przeciwnicy mają jakiś w tym interes,czy komuś przeszkadza że p.Grzegorz G jest osobą wykształconą, inteligentną i lubianą przez większość załogi,co niestety niektórym nie pasuje
Szanowny panie albo szanowna pani inteligencja nie zawsze idzie w parze z wykształceniem, co w tym przypadku jest tego przykładem. :)
Pan Grzegorz Grabny stał się niewygodny w spółce, bo broni interesów pracowników, w przeciwieństwie do drugiego z kandydatów. To prawdziwy mąż zaufania, którego pracownicy szanują i lubią. A teraz kilka słów do drugiego z kandydatów: Panie Minecki, miałbyś Pan honor i pogodził się z przegraną. Wstyd!
Pań Grabny nikogo nie broni bo nie ma przed czym i przed kim bronić. Do tej pory dbał wyłącznie o swoje interesy. Teraz zaczął wojenkę polityczną pod dyktando swojego "szefa" partyjnego. Takie wybory odbywają się w firmach i nigdy nie interesowała się tym prasa ale jeśli wciąga się politykę to już co innego. Obecny Zarząd dba o pracowników jak żaden inny nie potrzebny jest obrońca w osobie pana GG.
Nie mamy trzynastej pensji ,nie ma wysługi lat,ale mamy kierownictwo sterowane przez prezydenta miasta
Jaka praca taka płaca
Macie niesprawdzone informacje. Spytajcie kto lubi GG.
Rach Ciach Ciach ????
Występując w gazecie pod szyldem "nowej lewicy" pokazał właśnie jak zamierza dbać o interesy...ale tylko i wyłącznie swoje własne. A teraz apel do pana który sprzedał tego "newsa" do gazety. Jeżeli to czytasz (a zapewne czytasz) po pierwsze nie jest trudno zgadnąć kto jest autorem wycieku, a po drugie proszę się już więcej nie kompromitować sprzedając takie newsy do gazet. Grono wyborców się zmniejszyło, że trzeba zacząć kopać pod innymi??
Ggg
Wygrał wspaniały kolega, odpowiednia osoba ale przeciwnicy nie mogą pogodzić się z porażką i już zbierają podpisy o odwołanie pana Grzegorza G. i ponowne wybory Czy przeciwnicy mają jakiś w tym interes,czy komuś przeszkadza że p.Grzegorz G jest osobą wykształconą, inteligentną i lubianą przez większość załogi,co niestety niektórym nie pasuje
Szanowny panie albo szanowna pani inteligencja nie zawsze idzie w parze z wykształceniem, co w tym przypadku jest tego przykładem. :)