Senat RP 30 czerwca uchwalił ustawę dotyczącą Prawa Wodnego, zgodną z unijną dyrektywą w sprawie oczyszczania ścieków. Teraz przyjmie ją Sejm, a następnie trafi na biurko Prezydenta RP. Już w sierpniu najprawdopodobniej zacznie obowiązywać realnie.
Jak informuje Portal Samorządowy, w Polsce tylko około 10 procent ścieków zagospodarowanych jest prawidłowo. Reszta, czyli ok. 90 procent, trafia bezpośrednio do środowiska. Występuje ogromna dysproporcja między wodą zużytą przez mieszkańców a ilością odprowadzanych ścieków do oczyszczalni.
Poza tym w wielu miejscowościach kanalizacja to wciąż luksus. Na przydomowe oczyszczalnie ścieków nie wszyscy chcą się zdecydować, bo wówczas - w przypadku podjęcia dofinansowania - "wpadają w system", który od tej pory może kontrolować.
Teraz gminy będą musiały przekazywać sprawozdania dotyczące zagospodarowania ścieków. Jak pokazuje przykład rozsyłanych przez gminy ankiet, dotyczących posiadanych przez mieszkańców zbiorników na ścieki, zwiększa się kontrola samorządu na tym obszarze. Włodarze chcą wiedzieć, co mieszkańcy robią ze ściekami.
Zmiany w ustawie o utrzymaniu czystości i porządku w gminie oznaczają większą odpowiedzialność za gospodarkę ściekową. I mają się wiązać z karami dla samorządów, które nie kontrolują szczelności szamb oraz nie ewidencjonują zbiorników.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wreszcie coś się ruszy w temacie prawdziwej ekologii i ochrony środowiska- w pierwszej kolejności powinni sprawdzić firmy asenizacyjne, które popodpisywały umowy i wystawiają fikcyjny wywóz raz na rok itd. Najdziwniejsze jest to , że inspekcje ochrony środowiska nie jest zbyt chętna do kontrolowania takich zagrożeń , pomimo, że zdają sobie sprawę jak jest na obrzeżach miasta i na obszarach wiejskich
Wreszcie coś się ruszy w temacie prawdziwej ekologii i ochrony środowiska- w pierwszej kolejności powinni sprawdzić firmy asenizacyjne, które popodpisywały umowy i wystawiają fikcyjny wywóz raz na rok itd. Najdziwniejsze jest to , że inspekcje ochrony środowiska nie jest zbyt chętna do kontrolowania takich zagrożeń , pomimo, że zdają sobie sprawę jak jest na obrzeżach miasta i na obszarach wiejskich