Wtorek 26 maja po południu. Przed zamkniętym lokalem przy ulicy Leszka Czarnego parkują trzy samochody, dwa oznakowane radiowozy policji i jeden nieoznakowany Krajowej Administracji Skarbowej. Policjanci zabezpieczają, funkcjonariusze KAS zajmują się nielegalnymi automatami. Akcja potrwa kilka godzin. Wejdą do środka i zabezpieczą maszyny do hazardu i wszystko co znajduje się w środku. Spisywanie protokołów trochę potrwa. Jak zawsze w takich przypadkach.
- No, w końcu się wzięli za te maszynki. Ale jak znam życie, to znów się gdzieś otworzą - Czytelnik Gazety nie ma wątpliwości, że to zabawa w ciuciubabkę. Dlaczego? Bo to bardzo opłacalny biznes, zyski są wysokie i szybkie. Może i byłby to dobry interes, gdyby nie fakt, że jest nielegalny. Ale w Radomsku bardzo popularny.
- Kiedyś chodziło się tam po bułki i chleb, teraz strach tamtędy przechodzić, bo wiadomo, że na takie maszynki przychodzą różni ludzie. I w żadnym razie proszę nie pisać jak wyglądam, ani w którym bloku mieszkam. Boję się, moim sąsiedzi też. To przecież bardzo podejrzany ......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 80% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze