CZWARTEK. W radomszczańskim szpitalu byłam tylko raz. Leżałam na laryngologii, gdy połknęłam osę pijąc piwo. Nie wiem, czy to miała być kara czy ostrzeżenie. Osa użądliła mnie w gardło. Ona się chciała napić i ja chciałam. Tak to się kończy, gdy pijesz z jednej szklanki.
Poszłam na obserwację czy czasami mnie nie udusi. Leżałam tam trzy dob......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 84% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze