Reklama

[Dzienniczek pani Dany] Kto brudzi, ten sprząta? Też byłam sprzątaczką, wiem, jak jest

Do końca życia nie zapomnę synalka pani z telewizji, który patrzył na mnie z pogardą i nie raczył nawet odpowiedzieć „dzień dobry”. Dla niego byłam przecież tylko dziewczyną ze ścierą. Byłam wtedy wściekła na tego gówniarza. Myślałam sobie: ja też w przyszłości będę mieć sprzątaczkę. Zmieniłam zdanie

Danuta Andrysiak, ad@radomszczanska.pl

SOBOTA, NIEDZIELA. Dla męża w tym tygodniu to był weekend tańczącego z liśćmi, a dla mnie weekend tańczącej z oknami. Piękna, złotopolska, ciepła jesień. Trzeba ją wykorzystać.

Dobra pogoda wiecznie nie trwa. Liście i igły z drzew są suche. Lekkie, nie nasiąkły wilgocią. Jak co roku jest ich masa u nas na podwórku. I wkradają się do domu, i auta przy każdym otwarciu drzwi. A kudłaty pies zaplątane w sierść znosi je do salonu. Trzeba z nimi zrobić porządek i pewnie najłatwiej byłoby po prostu nie mieć drzew. Wtedy byłoby po kłopocie i po robocie, al......

Płatny dostęp do treści

Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji

Pozostało 85% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości