Drzewo rośnie w Maluszynie w gm. Żytno przy ul. Armii Krajowej 11.
Topola na terenie objętym nadzorem konserwatorskim i jest przedmiotem projektu uchwały o nadaniu statusu pomnika przyrody. Okaz wymagał zabiegów pielęgnacyjnych.
Z uwagi na to, że topola nie należy do drzew, które dobrze znoszą każdy rodzaj cięcia, na pomoc wezwano eksperta, czyli dendrologa Ernesta Rudnickiego.
W sobotę 23 lipca przeprowadził on podkrzesywanie i cięcia korekcyjne drzewa. Jak poinformował na swoim profilu dendrolog, "25-metrowej, bodaj największej w Polsce topoli kultywaru 'NE 44'."
Zabiegi bardzo korzystnie wpłynęły nie tylko na zdrowie drzewa, ale także na jego wygląd.
- Z każdą zdjętą z wierzchołka gałęzią drzewo prostowało się w oczach - podsumował Ernest Rudnicki.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze