- Seniorzy przychodzą wcześniej. Nie przesiadują też tak długo, jak młodsi. Często robią rezerwacje. Młodzi wybierają wieczory. Najwięcej dwudziestolatków jest w piątek i sobotę w okolicy 18. W niedzielę młodzieży raczej nie ma - o kulinarnych zwyczajach radomszczan rozmawiamy z restauratorką Martyną Gaik
Martyna Gaik ma 35 lat. Od pięciu lat prowadzi świetnie znaną radomszczanom restaurację i browar w jednym - Metalurgię. Zdążyła już dobrze poznać zwyczaje konsumenckie lokalnej klienteli.
GAZETA RADOMSZCZAŃSKA: - Zakładaliście, że Metalurgia będzie się cieszyła takim powodzeniem?
MARTYNA GAIK: - Kiedy otwieraliśmy restaurację nie zdawaliśmy sobie z tego sprawy. Muszę przyznać, że od początku w weekendy mamy pełne obłożenie i zarezerwowane stoliki.
Czyli radomszczanie chcą chodzić do restauracji? Bo przez lata panowała opinia, że nie za bardzo.
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 92% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
W Lesie smaczniej.
W Lesie smaczniej.