W sobotę 24 stycznia po godzinie 21 strażacy zostali wezwani do jednego z mieszkań w budynku między ulicami Fabianiego i Tysiąclecia.
Dyżurny komendy powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Radomsku usłyszał, że domownicy poczuli gaz.
Kiedy strażacy dojechali na miejsce mieszkanie było już przewietrzone. Nie stwierdzono tlenku węgla ani innych gazów. W lokalu znajduje się tzw. junkers, czyli piecyk gazowy.
Jak mówią strażacy, mieszkańców zaalarmowała czujka. I widać, że w tym sezonie grzewczym coraz więcej Radomszczan dba o swoje bezpieczeństwo i kupuje czujki tzw. czadu, czyli tlenku węgla, i dymu. To urządzenie, które kosztuje kilkadziesiąt złotych, może uratować życie.
W Polsce tej zimy doszło już do wielu śmierci, których można by uniknąć, gdyby w domach były takie urządzenia.
Po zmianie przepisów każde nowo wybudowane mieszkanie czy dom musi być obowiązkowo w takie czujki wyposażone.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze