O tym, że będzie drożej, wiedzą wszyscy. Ale aż tyle?
Dyrektor szkoły w Strzelcach Małych (gmina Masłowice) Roman Janiec zamieścił na swoim Facebooku ofertę nowej taryfy za prąd dla swojej placówki. Jak mówi, opał udało mu się kupić w lipcu, więc było taniej. Umowa na dostawę prądu do szkoły obowiązuje do końca roku, czas, żeby się zorientować, ile trzeba będzie płacić.
Obecnie obowiązującą cenę - 0,33 zł za kWh - dyrektor uznaje za całkiem dobrą. Spodziewał się podwyżki, ale w wysokości około 100 procent.
Nowa, proponowana cena, gwarantowana jest tylko przez kilkanaście godzin.
- Obowiązuje do jutra do godz. 14.00 - napisał dyrektor w czwartek 15 września. - W poniedziałek ma być już drożej... Komentarz zbędny, nie będę tego robił, ale słowa cisną się na usta bardzo mocne.... W skrócie: dotychczas: ok. 0,33 zł za kWh, po nowemu: ok. 2,20 zł za kWh. Podwyżka ponad 650 %. Ceny netto.
Jak mówi Gazecie Roman Janiec, w 2019, czyli przed pandemią, koszty ogrzewania szkoły i prądu wynosiły około 80 tys. zł rocznie. Teraz, kiedy policzyli z księgową nową stawkę, wyszło im grubo ponad 350 tys.
Dyrektor dodaje, że gmina zawsze dokładała do szkoły, bo subwencja oświatowa pokrywała ok. 70 proc. kosztów. Teraz będzie musiała dołożyć o wiele więcej. A przecież też ma do ogrzania i oświetlenia wiele innych placówek.
Janiec spodziewa się, że już tej jesieni zaczną się wszędzie duże oszczędności, np. na ulicznym oświetleniu. W nocy zostanie wyłączone, bo samorządu nie będzie stać na rachunki.
- Podwyżki, których się tak bardzo obawiamy, to rzeczywistość, która już się dzieje - komentuje.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Zależy z jakim dostawcą podpisuje się umowę. Jedni podnoszą o 600%, a drudzy 30-50-100-200%.
Zależy z jakim dostawcą podpisuje się umowę. Jedni podnoszą o 600%, a drudzy 30-50-100-200%.