Reklama

Dyrektor Kagankiewicz: Wiem, co się dzieje w kraju, ale u nas sytuacja jest pod kontrolą. Mam 130 pielęgniarek w rezerwie

Piąta fala się rozpędza, pacjentów w szpitalach będzie przybywać, a lekarzy, pielęgniarek i ratowników ubywać, bo przecież oni też się zakażają. W niektórych szpitalach już mówi się o dużych brakach personelu. A jak jest w Radomsku?

- Inaczej niż słyszymy w mediach - mówi Gazecie dyrektor Szpitala Powiatowego Piotr Kagankiewicz. - W naszym szpitalu sytuacja jest stabilna i raczej nie przewiduję większych problemów.

Dyrektor wylicza, że po pierwsze cały personel lekarski jest zaszczepiony przeciw Covid-19. - Co nie jest takie oczywiste w innych placówkach, a u nas 100 procent. To cieszy.

Nie musi to oznaczać, że zaszczepiony lekarz się nie zakazi, ale ryzyko jest mniejsze. - Znam miejsca, gdzie biały personel zaszczepiony jest tylko w 50 procentach i nie potrafię tego zrozumieć - komentuje dyrektor.

Reklama

A jeśli chodzi o pielęgniarki to sytuacja wygląda tak, że te, jak zapewnia Piotr Kagankiewicz, są zainteresowane nadgodzinami. Dyrektor wyjaśnia, że ma około 130 pielęgniarek na umowę zlecenie. I że o takiej rezerwie pomyślał już dawno. Te pielęgniarki mają nawet dopytywać o możliwość wzięcia dodatkowego dyżuru. A jeśli będzie trzeba, to zawsze można przesuwać personel między oddziałami.

Istnieje niewielka obawa, że w związku nauczaniem zdalnym niektórzy z pracowników będą zmuszeni zostać w domu opiekować się dziećmi, a przynajmniej do końca tygodnia nie było widać, żeby ich liczba rosła.

Reklama

Co do łóżek covidowych, to w piątek 28 stycznia zajętych było 89 na 140, więc i tu dyrektor szpitala nie spodziewa się kłopotów. Co nie znaczy, że sytuacja nie może się zmienić, w końcu jest dynamiczna, jak dodaje.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości