Reklama

Dendrolog Ernest Rudnicki: Wiązy z Dwunastki są bez szans. Trzeba je usunąć

Dendrolog Ernest Rudnicki, wyjaśnia, jak doszło do zniszczenia drzew rosnących na placu przy ulicy Targowej, na osiedlu "Dwunastka".

Cztery olbrzymy z ulicy Targowej to wiązy. Ten gatunek ze względu na swą odporność na warunki miejskie często bywa sadzony w parkach i przy drogach. Dendrolog Ernest Rudnicki przeanalizował stan rosnących w tym miejscu drzew i uważa, że nie da się ich już uratować. 

- To wszystko wiązy górskie. Moim zdaniem śmiertelnie zaatakowane przez grafiozę, czyli holenderską chorobę wiązów. Na to samo zachorował w zeszłym roku zabytkowy wiąz górski ze skrzyżowania polnych dróg przy Krańcowej, ale jego udało się uratować dzięki zbiórce pieniędzy. Problemy z grafiozą miało też najwyższe drzewo Cmentarza Starego, czyli wiąz polny w kwaterze B-4. W jego przypadku po wdrożeniu odpowiedniego cięcia i leczenia też już wszystko jest w najlepszym porządku. Natomiast wiązy z 12-tki są bez szans. Ich pnie, oprócz wspomnianej grafiozy, są w większości dodatkowo rozłożone przez grzyby powodujące zgniliznę drewna. Jak najszybciej ze względów bezpieczeństwa trzeba je usunąć. Firmie, która będzie je wycinać, zasugerowałbym po pracy konieczność dokładnej dezynfekcji wszystkich narzędzi i ubrań. W przeciwnym razie ta choroba będzie się roznosić. Jako nasadzenie następcze na tej górce nie polecałbym już sadzenia wiązów - radzi dendrolog.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości