Reklama

Dendrolog Ernest Rudnicki: - Teraz klon będzie bezpieczny. Prace trzeba wykonać metodą alpinistyczną

Kilka godzin potrwa pielęgnacja klonu rosnącego na placu kościelnym parafii pw. św. Marii Magdaleny.

We wtorek rozpoczęły się prace pielęgnacyjne klonu. Nie da się tego zrobić z podnośnika, konieczne jest użycie sprzętu do wspinaczki. Na drzewie jest już specjalista i wykonuje konieczne cięcia.

Jak mówi Gazecie dendrolog Ernest Rudnicki, który nadzoruje i wykonuje pielęgnację drzew wokół tzw. kościółka, potrwa to kilka godzin. I cięć będzie więcej niż zakładano, ponieważ po wejściu na drzewo okazało się, że jeden z konarów jest mocno wypróchniały, ale nie było tego widać z ziemi.

- Cięcia będą dość mocne - zapowiada Rudniki. i dodaje, że dzięki temu drzewo będzie bezpieczne.

Reklama

Przypomnijmy, że w piątek 24 maja po godz. 16 na przykościelnym placu doszło do wypadku. Konar spadł na uczestniczkę pikniku. Na terenie parafii odbywał się piknik integracyjny „Dla Mamy", zorganizowany przez Środowiskowy Dom Samopomocy i parafię. Występowały przedszkolaki z Przedszkola nr 10 i Przedszkola Specjalnego, dzieci ze scholi parafii Św. Marii Magdaleny i NMP Królowej Polski. Tuż po godzinie 16.00 zerwał się bardzo silny wiatr. Jak opowiada obserwatorka zdarzenia, wszyscy rzucili się do zbierania rzeczy i pakowania sprzętów. Wtedy na jedną z uczestniczek spadł konar. Organizatorzy ewakuowali dzieci do kościoła i wezwali karetkę. Ratownicy zabrali poszkodowaną do szpitala. 

- Teraz taka sytuacja nie powinna mieć już miejsca - dodaje Rudnicki.

Reklama

I przypomina, że w kolejce do pielęgnacji czeka jeszcze kilka drzew.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości