Jest zdjęcie, jest tablica rejestracyjna, jest wykroczenie, bo kierowca wjeżdża tam, gdzie nie powinien. Są też zeznania świadków. Policja dostaje materiały, a na koniec umarza sprawę, bo nie udało się ustalić sprawcy
To był głośny temat w mieście. Kiedy rozpoczęła się przebudowa skrzyżowania Kraszewskiego z Narutowicza i budowy tam sygnalizacji świetlnej, trzeba było wyznaczyć objazdy. I wyznaczono. Dla samochodów ciężarowych bardzo wcześnie, bo dla tych jadących z północy na rondzie w Bloku Dobryszyckim, gdzie powinny skręcić na obwodnicę. A dla tych z południa już na Kościuszki, w którą powinni skręcić kierowcy TIR-ów, dokładnie aut o ciężarze całkowitym powyżej 8 ton. Jak się szybko okazało, wielu kierowców albo znaków nie zauważało, albo świadomie łamało zakazy.
I tak mieszkańcy ulic......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 63% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ale afera haha, No i co z tego???
Ale afera haha, No i co z tego???