Reklama

Czytelnik: Znów się coś przypaliło w szpitalu? Dyżurny: Spokojnie, to tylko nasze rutynowe, obiektowe ćwiczenia

- A co tu się znów dzieje w szpitalu? - pyta zaniepokojony Czytelnik Gazety. I przesyła zdjęcia.

- Są trzy wozy strażackie, znów się coś komuś w mikrofalówce przypaliło? Ale dymu nie widać - opowiada. I dodaje, że ostatnio często straż jest tu wzywana.

Rzeczywiście, dość często. Ostatnio właśnie do przypalonej potrawy na jednym z oddziałów. Znacznie częściej, jeśli ktoś nieopatrznie zapali papierosa i dym wzbudzi alarm przeciwpożarowy. Wtedy wozy jadą na sygnale, bo szpital ma stałe połączenie z dyżurnym komendy powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Radomsku.

Jednak tym razem sygnałów nie było. Jak mówi dyżurny KP PSP, nie dzieje się nic złego. To typowe ćwiczenia zawodowych strażaków. Tzw. obiektowe, czyli prowadzone w szczególnych obiektach. 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości