- Zaczęli coś robić i prawie zaraz potem zniknęli, wszystko stanęło - mówi nam mieszkaniec dzielnicy Kowalowiec, który zastanawia się, co się stało na placu budowy tzw. łącznika między ulicami 11 Listopada i Sadową.
To kilkadziesiąt metrów wąskiego przejścia, dzięki któremu nie trzeba iść albo w górę, albo w dół i dołożyć nawet nie kilkaset metrów, bo może nawet i ponad kilometr. Mieszkańcy korzystają z niego "od zawsze". I ci sami mieszkańcy pomyśleli, że może warto coś zrobić, żeby był bezpieczniejszy i dostępny także np. dla osób niepełnosprawnych, bo po dzikiej ścieżce trudno jeździć wózkiem inwalidzkim.
Zgłosili projekt w Budżecie Obywatelskim w 2023 roku - „Łączymy Sadową z 11 Listopada”. Zadbali, żeby radomszczanie na niego zagłosowali, dostali 846 głosów, projekt przeszedł. Urząd miasta ogłosił przetarg, żeby wyłonić wykonawcę, za pierwszym razem si≤ę nie udało, ale za drugim już tak. Wygrała firma MAAG S.C. Maciej Mentek Tomasz Jamrozik z Bloku Dobryszyce. Miasto zapłaci 166.000 zł brutto.
Prace się rozpoczęły, rozebrano nawierzchnię, wykarczowano krzewy i...
- I od dłuższego czasu nic się tam nie dzieje - mówi nasz Czytelnik. I pyta: - Jest jakiś problem? Ile czasu ma wykonawca? Wyrobi się?
A my pytamy w urzędzie.
- Roboty zostały wstrzymane w związku z koniecznością obniżenia płyty przykrywającej komorę ciepłowniczą. Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej na powyższe roboty wyraziła zgodę, ale mogą one być wykonane dopiero po zakończeniu sezonu grzewczego - otrzymujemy odpowiedź.
Jak już zrobi się cieplej trzeba będzie jeszcze wykonać podbudowę oraz obrzeża betonowych, w planach jest również ścieżka pieszo-rowerowej o nawierzchni mineralno-bitumicznej, chodnika z kostki betonowej w szarym kolorze i oczywiście oświetlenie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze