Nasza Czytelniczka pisze, że drzewa rosnące wzdłuż ulicy Krasickiego mogą przyczynić się do takiej tragedii, do jakiej doszło w Kamieńsku.
- Czy możecie zainterweniować w starostwie w sprawie gałęzi drzew które wchodzą w skrajnię ulicy Krasickiego na wysokości od DPS-u (Domu Pomocy Społecznej - dop. red.) do wiaduktu za zjazdem na Jysk - pisze w mailu. - Bardzo dużo osób jeździ rowerem czy chodzi poboczem. W ubiegłym roku w Kamińsku był wypadek gdzie pas od ciężarówki zabił kobietę - przypomina. - Teraz okazało się że to gałęzie drzewa doprowadziły do tej tragedii.
Rzeczywiście, w telewizji wyemitowano program na temat przyczyn wypadku. Przypomnijmy, że do wypadku doszło 19 maja 2025 roku. Uderzona w głowę pasem transportowym 57-letnia kobieta zmarła.
Radomszczańska prokuratura postawiła kierowcy zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym poprzez brak prawidłowego zabezpieczenia plandeki i elementów naczepy doprowadził do tragedii, której można było uniknąć. Mężczyźnie grozi do 8 lat pozbawienia wolności. Sprawa trafiła do II Wydziału Karnego Sądu Rejonowego w Radomsku.
W programie pojawiła się hipoteza, że to nie wina kierowcy, tylko nie przyciętych gałęzi drzew, które miały zerwać pas. czegoś podobnego obawia się nasza Czytelniczka.
Aleksander Broszkowski, naczelnik wydziału zarządzania drogami w starostwie powiatowym, mówi Gazecie, że żadne oficjalne zawiadomienie w tej sprawie do niego nie dotarło. I dodaje, że skoro Czytelniczka zgłosiła taki problem, to pracownicy wydziału oczywiście się tym zajmą. I jeśli trzeba jakieś gałęzie czy konary ze skrajni jezdni usunąć, to takie prace zostaną wykonane.
Jak podkreśla, w miarę możliwości takie prace pielęgnacyjne, które mają wpływ na bezpieczeństwo, przy drogach powiatowych są wykonywane.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze