Jak mówi Czytelniczka Gazety, oo krótkiej przerwie ktoś wrócił do wiercenia otworów w lipie rosnącej przy ulicy Brzeźnickiej.
O tym konkretnym drzewie piszemy kolejny raz. Okazała, i do pewnego momentu zdrowa lipa, stała się dla kogoś wrogiem numer jeden.
Można się domyślać, że to, co z niej spada brudzi samochody, bo innych "grzechów" drzewa się nie dopatrujemy.
Jak mówi radomszczanka, ktoś się uparł zrobić wszystko, żeby drzewo zatruć, bo potem będzie można je wyciąć.
- To kolejne drzewo na naszym osiedlu, które zostało potraktowane w ten sposób - nie kryje żalu i oburzenia.
Pierwsze otwory znajdowały się od drugiej strony, trudno było je zobaczyć. Teraz sprawca już się nie krył, wywiercił kolejne od strony parkingu.
Sprawa została zgłoszona dzielnicowemu. I Radomszczańskiej Spółdzielni Mieszkaniowej.
- Prosiłam, żeby kupić foto pułapkę i złapać zwyrodnialca na gorącym uczynku. Usłyszałam, że spółdzielnia nie ma na to pieniędzy...
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Przykro ale tłumoki żyjąw śród nas
Przykro ale tłumoki żyjąw śród nas