- Widzieliście, że praktycznie wszystkie drzewa przy Fabianiego mają numery? To numery, które skazują je na śmierć, a wyrok zostanie wykonany spalinowymi piłami - mówi Czytelniczka Gazety.
I opowiada, że numery namalowano zieloną farbą nisko nad ziemią.
- Może, żeby nie było ich łatwo zauważyć? - zastanawia się. - To jednak nie jest najistotniejsze, bo najgorsze jest to, że dojdzie do kolejnej masakry, takiej jak na Spacerowej czy św. Rozalii. I ja naprawdę rozumiem, że potrzebny jest remont, mieszkańcy czekają na niego od lat. Tylko czy w tym mieście trzeba iść po najmniejszej linii oporu? Wycinamy wszystko i zalewamy betonem? Widzimy w centrum jak się to kończy, zalewaniem.
Drzewa oznaczone zostały na całej długości Fabianiego, numery mają niektóre z tych rosnących przy Prymasa Wyszyńskiego. Numerów jest prawie 60.
- To spokojna, zacieniona i zielona ulica. Nie wierzę, że mieszkańcy, na nie pewno nie wszyscy, chcą kompletnej wycinki i samego asfaltu i kostki brukowej - mówi radomszczanka. - Przecież tu nie chodzi o zrobienie autostrady. Po remoncie to ma być chyba dalej spokojna ulica? Nie jestem inżynierem, nie znam się na tym, ale jeśli znów usłyszę, że trzeba poszerzyć jezdnię, a drzewa rosną w jej skrajni, to mnie chyba krew zaleje - nie kryje emocji.
Wysłaliśmy do urzędu miasta pytania w tej sprawie. Co oznaczają numery, czy drzewa zostaną wycięte, a jeśli tak, to jaki jest powód i czy nie jest możliwe inne rozwiązanie?
- Jeśli dojdzie do kolejnej wycinki to będzie oznacza, że władza w mieście jest w 100 procentach betonowa - mówi Czytelniczka
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Do komentarza Czytelniczki! Ul. Fabianiego na pewno nie poszerzą a raczej zwężą - taka moda teraz a projektanci nowych ulic mają nieskończenie ciasne łby, by coś poszerzyć. I jeszcze jedno: "nie po najmniejszej linii oporu" - lecz: PO LINII NAJMNIEJSZEGO OPORU !!!
Do komentarza Czytelniczki! Ul. Fabianiego na pewno nie poszerzą a raczej zwężą - taka moda teraz a projektanci nowych ulic mają nieskończenie ciasne łby, by coś poszerzyć. I jeszcze jedno: "nie po najmniejszej linii oporu" - lecz: PO LINII NAJMNIEJSZEGO OPORU !!!