Mama małego radomszczanina nie ukrywa zdenerwowania. I ma pytania do władz, dlaczego nie można było tego lepiej zaplanować?
- Chciałabym zwrócić uwagę na problem, z którym mierzą się obecnie rodzice dzieci uczęszczających do przedszkola przy ulicy Rolnej, a który spowodowało miasto swoim nieudolnym planowaniem remontu ulicy Fabianiego - pisze do naszej redakcji pani Karolina.
Zwraca uwagę na to, że przedszkole było zamknięta przez cały sierpień.
- Z powodu przerwy wakacyjnej, co jest naturalną koleją rzeczy - uważa. - Już wtedy wielu rodziców musiało znaleźć zastępcze formy opieki, co w praktyce oznaczało konieczność brania urlopów lub organizowania pomocy u krewnych i znajomych. Jak wiadomo, miesięczny urlop w pracy jest niemal niemożliwy do zrealizowania, więc dla wielu rodzin był to poważny problem organizacyjny - podkreśla.
I dodaje, że sytuacja dodatkowo się skomplikowała już 1 września.
- Choć przedszkole wznowiło działalność 1 września, pojawiły się przerwy w dostawach wody związane z prowadzonym remontem ulicy. Brak wody uniemożliwia prawidłowe funkcjonowanie placówki, co w konsekwencji wymusza jej zamknięcie i pozostawia rodziców w nagłej potrzebie organizowania opieki dla dzieci w dni robocze. Chciałabym zwrócić uwagę, że prace tego rodzaju mogłyby być zaplanowane na okres, gdy przedszkole i tak jest nieczynne, czyli w czasie wakacyjnej przerwy. Pozwoliłoby to uniknąć obecnych trudności i lepiej pogodzić obowiązki zawodowe rodziców z potrzebami dzieci.
Karolina Turowska z wydziału informacji i promocji po pierwsze podkreśla, że zawsze przed wakacjami każde przedszkole informuje UM kiedy zamierza pełnić dyżur. Szóstka chciała mieć dyżur w lipcu i wolne w sierpniu absolutnie nie ma związku z remontem Fabianiego.
Co do braku wody, to jest to przerwa krótkotrwała, do 18, i wynika z sytuacji awaryjnej związanej z wodociągiem.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze