Nasi czytelnicy przysyłają zdjęcia. I komentują, że ktoś tu chyba o czymś zapomniał. O czym? O bezpieczeństwie. W jednym przypadków przechodniów, w drugim kierowców.
- Jestem mieszkańcem Radomska, ulicy Starowiejskiej - pisze do nas pan Adam.
I przypomina, że dwa tygodnie temu rozpoczął się remont drogi Starowiejskiej. Ta ulica była częścią objazdu remontowanej drogi krajowej, czyli ulicy Krakowskiej. Ciężarówki przez kilka miesięcy jeździły tędy, a to musiało się odbić na stanie asfaltu.
Objazd wyznaczany jest pod warunkiem, że wykonawca remontu doprowadzi drogę do normalnego stanu, sprzed objazdu.
- W tym tygodniu został położony nowy asfalt - pisze radomszczanin. - Absurdem jest kawałek niedokończonej nawierzchni na łączeniu ze starym asfaltem przed rondem. Kierowcy, żeby ominąć dziurę, zjeżdżają na lewy pas. Pytam się, czy brakło asfaltu, żeby to dokończyć? Czy są inne powody, że takie coś powstało? I kiedy to zostanie naprawione?
Nasza Czytelniczka nie ma samochodu, po mieście porusza się pieszo. Ona też trafiła na niebezpieczne miejsce.
- To ulica Tysiąclecia, blisko skrzyżowania z Prymasa Wyszyńskiego. Gdyby nie patrzeć pod nogi, to murowana nieszczęśliwa wpadka - informuje. - Z góry widać w tej dziurze jakieś kable.
Na zdjęciu, które wykonała, widać uszkodzoną pokrywę studzienki telekomunikacyjnej. Jeśli ktoś nieuważnie wpadnie w taką wyrwę, może skręcić, albo nawet złamać nogę.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze