Spór zaczyna się w 2017 r. Pani Zofia dowiaduje się, że sąsiedzi założyli jej sprawę w sądzie. Chcą mieć dostęp do wjazdu i zgodę na przejście dla siebie i rodziny przez jej działkę. Twierdzą, że ich rodzina nabywając nieruchomość w 1910 r. miała zastrzeżone korzystanie z wjazdu po wsze czasy
Jest rok 1910. Rodzina męża pani Heleny kupuje działkę z domem przy ul. Konarskiego. Wjazd znajduje się na sąsiedniej działce. W akcie istnieje zapis, że można z niego korzystać po wsze czasy. Oprócz nich z wjazdu korzysta jeszcze dwoje sąsiadów. Każdy bez problemów dostaje się do swojego domu.
Z czasem właścicielami działki i domu zostają pani Helena i jej mąż. Zmieniają się również właściciele sąsiednich nieruchomości. Jednym z nich staje się pani Zofia. Po pewnym czasie zaczyna ją irytować wjazd przebiegający przez jej działkę. Za nią mieszka sąsiad, który także z niego korzysta. Pojawiają się napięcia i konflikty.
......Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 86% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze