Reklama

Czarnkowa fikcja. Nauczyciele: „Nikt nie przychodzi, a my musimy odsiedzieć zegarową godzinę"

- Nauczyciele ze szkół średnich muszą odsiedzieć tak zwane godziny czarnkowe wcześnie rano albo po 14. Za to księżą mogą je sobie ustawić w środku dnia. Czarnkowe to fikcja, bo nikt nie przychodzi - twierdzą nauczyciele. Starostwo odpowiada: pytajcie o to dyrektorów szkół.

- To wszystko chore jest. Nie wiem, jak się skończy, ale dobrze na pewno nie będzie - słyszymy od nauczyciela w jednej z radomszczańskich szkół. Narzeka, że nie dość, że musi bez sensu odsiedzieć 60 minut, a pies z kulawą nogą nie zagląda, to jeszcze musi to wpisywać do Librusa. - Rozumiem, że to w ramach tych 40 godzin, jakie ma przepracować nauczyciel. Takimi zarządzeniami władza pokazuje, że dobrze w tym państwie to już było - komentuje.

Nie wszyscy równi?

- Czy Gazeta może się zainteresować, co robi powiat radomszczański w sprawie godziny zegarowej, którą nauczyciele muszą odsiedzieć za darmo? - pyta nas w mailu naucz......

Płatny dostęp do treści

Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji

Pozostało 86% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości