Never ending story - tak powinien nazywać się oddział pediatrii w szpitalu. Choć jest już ordynator, to jest problem z obsadą lekarską oddziału. Bardziej chętni są lekarze z Łodzi niż z Radomska. W mieście ma obowiązywać nieformalna umowa między pediatrami: oddział nie jest nam do niczego potrzebny, bo pacjenci trafiają do naszych prywatnych gabinetów
Kilka lat temu w pandemii Covid-19 dyrektor szpitala Piotr Kagankiewicz uznał, że opłaca się zrezygnować na jakiś czas z kilkunastu łóżek dla małych pacjentów, żeby w to miejsce wstawić te covidowe, za które NFZ płacił zupełnie inne stawki. Czytaj: o wiele wyższe.
Oddział dziecięcy miał wrócić wraz z końcem pandemii. Trudno powiedzieć, czy dyrektor mógł wtedy przewidzieć, że nie będzie to takie proste. W każdym razie ówczesny zarząd powiatu (szpital podlega pod Starostwo Powiatowe) nie miał nic przeciwko.
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 65% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
kasa, kasa, kasa... świecie dokąd zmierzasz? Kiedyś młodzi ludzie, studiowali medycynę, żeby pomagać, ratować, teraz żeby zarabiać...
Kiedy?
Tylko gdzie oni są??
kasa, kasa, kasa... świecie dokąd zmierzasz? Kiedyś młodzi ludzie, studiowali medycynę, żeby pomagać, ratować, teraz żeby zarabiać...
Kiedy?
Tylko gdzie oni są??