Reklama

Co z drzewami na Kościuszki? Sprawdziliśmy i już wiemy, jaki czeka je los. A przy okazji...

- Co będzie z drzewami na Kościuszki? Słyszeliście, że mają je wycinać? Wszystkie, co do jednego, bo remont będą robić - w zeszłym tygodniu słyszeliśmy to od naszych czytelników na tyle często, że postanowiliśmy to sprawdzić. Bo jeśli to nie plotka i szykuje się kolejna w mieście siekierezada?

Jak w każdej plotce może być ziarenko prawdy, więc trzeba to sprawdzić. A że Kościuszki to dogra powiatowa, poszliśmy do zarządcy, Starostwa Powiatowego. A wcześniej przeszliśmy się ulicą i podziwialiśmy rosnące tam drzewa. I zastanawialiśmy się, czy asfalt w takim stanie jak obecnie wymaga remontu?

- Nie ma konieczności remontowania ulicy Kościuszki - zapewnił nas Aleksander Broszkowski, naczelnik wydziału zarządzania drogami w starostwie. - Ta ulica była remontowana niedawno i jest w dość dobrym stanie. Tym bardziej nie ma konieczności wycinania tam drzew - podkreśla i uspokaja.

Reklama

Dowiadujemy się też, że starostwo ma w planie remont ulicy Kościuszki, to jest to ziarenko prawdy w plotce, ale na odcinku od torów kolejowych do zbiegu ulic Kościuszki, Sierakowskiego i Krasickiego. Został już nawet wykonany projekt tego remontu, jednak ze względu na koszt robót nie został on jednak zrealizowany.

Powiat wystąpił do Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg (wcześniej był to Fundusz Dróg Samorządowych) w tym roku, jednak nie otrzymał dofinansowania na to zadanie. Będzie się o nie ubiegał w kolejnych naborach.

Reklama

A kiedy się uda za zbiegu ulic Kościuszki, Sierakowskiego i Krasickiego ma powstać rondo. Dla kierowców rozwiązanie zbawienne, bo nie trzeba będzie czekać, aż ktoś się zlituje i pozwoli z Sierakowskiego pojechać w stronę Krasickiego. Dzisiaj trzeba tam czekać kilka minut, w godzinach szczytu lepiej pojechać inną drogą. Poza tym na rondzie będzie można skręcić w ulicę Sierakowskiego, teraz jadąc Kościuszki obowiązuje nakaz jazdy w prawo. Są jednak kierowcy, którzy go łamią jeszcze bardziej komplikując sytuację.

- Koszt inwestycji starostwo wyceniło na 3 mln 150 tys. zł - mówi Aleksander Broszkowski. - Jednak jeśli dojdzie do realizacji, to na pewno trzeba będzie go zaktualizować choćby ze względu na wzrost cen materiałów. Jeśli dojdzie do remontu, to trzeba będzie wyciąć jedno lub dwa drzewa - dodaje.

Reklama

Wysoki koszt kompletnej przebudowy tego skrzyżowania wynika także z konieczności przebudowania wszystkich biegnących pod tym skrzyżowaniem mediów, m.in. kanalizacji deszczowej czy sanitarnej.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości