Jak informuje nas Przemysław Drozdek, szef szpitalnej kancelarii, średni wiek hospitalizowanych w ramach Oddziału Rehabilitacji Neurologicznej osób wynosi 76 lat, w oddziale Dziecięcym z Izbą Przyjęć, który został przekształcony w oddział covidowy - 62 lata, Obserwacyjno-Zakaźnego - 68 lat, Gruźlicy i Chorób Płuc - 66 lat, Oddziału Anestezjologii i Intensywnej Terapii - 68 lat.
- Można stwierdzić, iż osoby w wieku poniżej 50 roku życia stanowią największy odsetek osób hospitalizowanych w ramach oddziału: Dziecięcego z Izbą Przyjęć - 25 proc., Gruźlicy i Chorób Płuc - 16 proc., a także Oddziału Obserwacyjno-Zakaźnego - 10 proc.
Jak dodaje Przemysław Drozdek, dotychczas osoby takie były izolowane w domach i znajdowały się pod opieką lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej. - Niemniej jednak w ostatnim czasie osoby poniżej 50 roku życia coraz częściej są transportowane przez zespoły ratownictwa medycznego do naszej placówki i tym samym wymagają wdrożenia specjalistycznego leczenia w ramach oddziałów covidowych. Szacujemy, iż w ramach dynamicznego rozwoju trzeciej fali pandemii wirusa SARS-CoV-2 odsetek młodych osób wymagających tlenoterapii i leczenia w warunkach szpitalnych będzie zdecydowanie więcej - nie ukrywa.

GAZETA RADOMSZCZAŃSKA: W całej Polsce przybywa pacjentów covidowych w wieku 30-40 lat. W Radomsku też to widać?
WŁODZIMIERZ LESZCZYŃSKI: - Niestety tak. Takich pacjentów jest zdecydowanie więcej niż w drugiej fali Covid-19.
Zdecydowanie więcej to ile? Możemy określić jakiś procent?
- Myślę, że to na pewno 30 procent więcej niż wcześniej. I to naprawdę dużo.
W jakim stanie ci młodsi pacjenci trafiają do szpitala?
- Na ogół trafiają do nas już z bardzo zaawansowanymi zmianami. Są młodzi, więc uważają, że choroba przejdzie sama, objawy ustąpią.
Rozumiem, że czekają zbyt długo?
- Czekają do momentu, w którym następuje wyraźne pogorszenie. Czasem wzywają pogotowie, czasem zgłaszają się sami, czasem to lekarz, po teleporadzie ich do nas kieruje. Robimy RTG albo tomograf, i widać, że zmiany w płucach są już bardzo zaawansowane. I nie chodzi tu o odmianę koronawirusa, bo mamy różne. W leczeniu covida ważny jest czas. Im wcześniej leczenie zostanie wdrożone, tym lepiej. Jeśli pacjent trafi do nas w pierwszym tygodniu, zostaje włączone leczenie przeciwzapalne, wtedy ma większe szanse, że wyjdzie bez poważnych powikłań. Przy czym ta choroba jest tak nieobliczalna, że nawet u osób w podobnym wieku i stanie zdrowia przebieg może być diametralnie różny. Jeden pacjent umiera, drugi z takimi samymi dużymi zmianami reaguje na leczenie. Powiedziałbym, że to jest trochę loteria. W taki sensie, że nikt nie wie, jaki będzie finał.
Brzmi groźnie.
- I tak jest. Im wcześniej pacjent do nas przyjdzie, tym lepsze rokowanie.
Tylko, że ci młodsi przychodzą w ostatniej chwili.
- Najczęściej w drugim tygodniu choroby, nawet w trzecim, kiedy to co miało się dokonać już się dokonało. A w płucach pacjent ma spustoszenie. A wtedy efekt leczenie jest gorszy.
Były przypadki śmierci młodszych pacjentów w ostatnim czasie?
- W tamtym tygodniu, pacjent w wieku 42 lat.
Czy to znaczy, że ważniejsza jest praca albo uważamy, że jesteśmy nieśmiertelni?
- Nie. Młodsi myślą, że to taka sam infekcja jak wszystkie poprzednie, które zdarzyło im się przechodzić zimą lub jesienią, grypowa labo wirusowa, i teraz też dadzą sobie radę. I z tego pewnie wynika lekceważenie. Myślą, że pobiorą przez kilka dni leki przeciwgorączkowe, przeciwzapalne i im przejdzie. Niektórym oczywiście przechodzi. A co gorsza ci pacjenci nie zgłaszają się do lekarza, nie są wymazywani, kontaktują się z innymi ludźmi i tu mamy problem epidemiologiczny.
Pańskim zdaniem młodszych pacjentów z covidem będzie coraz więcej w szpitalu?
- Wydaje się, że tak. Pierwsza fala majowa, choć w tym przypadku trudno mówić o fali, to zachorowania przede wszystkim ludzi z DPS-ów. Druga fala dotyczyła ludzi w podeszłym wieku, a obecnie mamy przewagę pacjentów w wieku średnim i młodych.
To oznacza, że przyrost pacjentów może być większy niż w drugiej fali.
- Oby nie.
Rozmawiał Janusz KucharskiTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze