Reklama

Ciche picie: w takim mieście jak Radomsko zdecydowanie trudniej się ukryć

Alkoholizm to najbardziej demokratyczna choroba. Tych alkoholików, których widzimy na ulicach Radomska, tych bardzo upadłych, jest niewielu, może 30 procent. Pozostali to tzw. wysoko funkcjonujący alkoholicy. - po śmierci dziennikarza Kamila Durczoka Gazeta rozmawia z Grzegorzem Frysiem o piciu w ukryciu

GAZETA RADOMSZCZAŃSKA: Alkoholik kojarzy się nam przede wszystkim z mężczyzną, który od rana stoi pod sklepem i pije tanie wino albo tzw. małpkę. A przecież można pić tak, żeby nikt się nie dowiedział.

GRZEGORZ FRYŚ (specjalista psychoterapii uzależnień w poradni leczenia uzależnień Cogito): - Nie można się nie dowiedzieć, że ktoś nie pije. Zawsze będzie wiadomo, tylko ktoś może swoje uzależnienie ukrywać. Bo ktoś wychodzi z kimś na picie i przecież widać, że ta osoba pije.

Teraz mówi pan po prostu o piciu. Ja myślę o człowieku, który nie spóźnia się do pracy, nie wsiada pijany za kierownic......

Płatny dostęp do treści

Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji

Pozostało 90% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości