Administratorka TBS handluje w Internecie przedmiotami z mieszkań zmarłych lokatorów komunalnych. Zarząd jej na to pozwolił. Po zainteresowaniu się sprawą przez Gazetę z tej zgody się wycofuje. „Ze względów etycznych”
Kilka tygodni temu zadzwonił Czytelnik:
- Przejrzyjcie profil jednej z administratorek TBS. Mnóstwo przedmiotów wystawionych na sprzedaż. To po zmarłych lokatorach TBS. Myślicie, że tak to powinno wyglądać?
Czytelnik podaje imię i nazwisko. Sprawdzamy. Od razu widać posty z ofertami sprzedaży. Przy tym z 30 kwietnia wpis: „Zapraszam do przeglądania i zakupów. O ceny proszę pytać. Możliwa wysyłka”. Do tego 80 zdjęć: wazony, świeczniki, kubki gliniane, maszynka do mięsa, mikser, lampa naftowa, komplety śniadaniowe, wisiorki, koszyki wiklinowe, talerze, szklanki. Wszystko stare i używane, w większości pamiętające czasy PRL. W kolejnych postach ......
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze