Sobota. Znajomi rzucają hasło: idziemy dziś do kina na „Zupę nic”. Nawet nie sprawdzam, co to za film. Obiło mi się o uszy, że polska produkcja, Myślę: lubię polskie filmy, a towarzystwo, z którym pójdę, jeszcze bardziej. Nie ja wybierałam, ale się wybrałam. Tytuł też zachęcający. Siadam więc w naszym kinie Pasja i oglądam. Obsada: Krzysztof Woronowicz, Kinga Preis. Będzie dobrze, myślę. Ale nie było.
......Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 81% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze