- Zgłosił się do mnie przedsiębiorca, który prowadzi gabinet weterynaryjny na Reymonta. Tam postawiono słupki. Jak ma do niego dojechać klient z chorym zwierzęciem? Czy pan prezydent podjął decyzję, żeby zlikwidować klasę przedsiębiorców? - pytał na sesji rady miasta nowy radny Michał Spólnicki (Koalicja Obywatelska). - Przypominam, że celem prac prowadzonym w centrum jest także ograniczenie ruchu - odpowiedziała wiceprezydent Monika Andrysiak.
Spólnicki w czwartek 6 czerwca złożył ślubowanie radnego. Objął mandat po Łukaszu Więcku, który został starostą. Michał Spólnicki na sesji podjął temat, który wywołał długą dyskusję radnych.
- Nie wiem, czy do państwa także, ale do mnie w ostatnim czasie zgłasza się wielu mieszkańców, w tym przedsiębiorców - mówił. - Miasto z jakiegoś powodu uznało, że należy wyłączyć możliwość parkowania wzdłuż ul. Reymonta, montując tam słupki. One w intencji inwestora mają doprowadzić do tego, by nie było tam możliwości zatrzymywania.
Według Spólnickiego inwestycja na Reymonta niesłusznie jest nazywana rewitalizacją. - To, co jest tam wykonywane, jest jej przeciwieństwem. Przedsiębiorca, który prowadzi tam gabinet weterynaryjny usłyszał, że to jest zgodne z projektem. Wy, czyli pan prezydent i jego zaplecze jesteście zadowoleni, ale nie są zadowoleni mieszkańcy. Dobrze byłoby wypuścić powietrze z tego balonu, w którym państwo jesteście, wyjść do mieszkańców i ich posłuchać. Słyszę od wielu mieszkańców, że prezydent jest grabażem miasta.
Zejdźcie na ziemię. Nie wiem, czy w odniesieniu do Reymonta jest jeszcze nadzieja, by zmienić decyzję, ale zastanówcie się. Bo jeśli efektu nie będzie, to mieszkańcy do pana przyjdą. Bo to decyduje o ich życiu i przyszłości.
Reklama
Odpowiedziała mu Monika Andrysiak, wiceprezydent odpowiedzialna za inwestycje: - W tej sprawie zgłosiły się do mnie dwie osoby. W tym tygodniu odbyło się spotkanie z przedstawicielami starostwa i policji, bo oni odpowiadają za bezpieczeństwo. Po obejrzeniu tego miejsca wspólnie stwierdziliśmy, że nie jest zasadne, by umożliwić wjazd na chodnik. To nie jest widzimisię. Uczestnikami ruchu drogowego nie są tylko samochody. Oczywiste jest, że słupki utrudniają parkowanie i dostęp. Ale my musimy dbać o wszystkich. Miasto wybudowało parking w centrum, zatoki nie został zlikwidowane. Przypominam, że celem prac prowadzonym w centrum jest także ograniczenie ruchu
Spólnickiemu odpowiedział też prezydent Jarosław Ferenc: - Jesteśmy po wyborach, ale odnoszę wrażenie po wypowiedzi radnego, że jesteśmy w jej trakcie. Podnosi pan ważny problem, ale formułuje zarzuty demagogiczne. Pan jako prawnik powinien pan wiedzieć, że ślubowałem przestrzeganie prawa i służenie mieszkańcom. Mówienie o tym, żeby dopuść parkowanie na chwilę przed sklepami jest prawnie niemożliwe. Bo musi być co najmniej półtora metra przejścia.
Spólnicki stwierdził, że robienie rewolucji wbrew mieszkańcom może być znakiem rozpoznawczym władzy, ale to nie ma większego sensu. - Ten układ komunikacyjny w Radomsku funkcjonował od lat, ale wszystkie się zmieniło, gdy pojawiła się pani wiceprezydent Andrysiak i prezydent Ferenc. Nie pytam o szerokość chodnika, ale o te idiotyczne słupki i ich montaż.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Spolnicka sam jesteś idiotyczny. Kilkadziesiąt metrów dalej jest parking. Jeśli to nie przekonało kierowców by nie zastawiali chodników, to obecne rozwiązanie jest słuszne. Pewno teraz Spolnicki nie może zaparkować przy samym bankomacie
Sam jestem kierowcą i sporo jeżdżę ale te słupki uważam za dobry pomysł. Tam jest za mało miejsca na dzikie parkowanie gdzie popadnie bo nawet nie tylko utrudnia to ruch pieszych na wąskich chodnikach ale i często pojazdów na wąskiej ulicy. Popieram słupki ale ostatecznie ocenię po ukończeniu prac. Ciekawi mnie za to jaki miasto ma pomysł na zdziczały teren między Reymonta a Brzeźnicką, u brzegu Radomki (za dawną lodziarnią)?
kolejny przyszedł mundry słupki mu przeszkadzają.
Ideałem dla nowego pana radnego byłoby do sklepu wjechać samochodem. Bardzo dobra, praktyczna i zapewniająca bezpieczeństwo pieszych oraz zdrowie kierowców( trochę ruchu się przyda) decyzja władz miasta i policji. Nie przejmować się wiecznym utyskiwaniem oraz krytykowaniem wszystkiego wokół przez wąską grupkę i robić swoje.
To Polska, nie Bangladesz. Trzeba ucywilizować centrum. Nic się nie stanie jeśli przejdzie się kilkadziesiąt metrów na nogach, w dużych miastach większe odległości pokonuje się do przystanków transportu publicznego. To ścisłe centrum miasta i nie można z niego robić parkingu (a parkingi akurat znajdują się bardzo blisko).
Ale sie trolii z UM pokazalo na gr :) Jarek to Ty?:D
Po co ograniczać ruch,najlepiej całkiem go zamknąć .
tak jak na Piotrkowskiej i co w tym złego? Łodzianie jakoś nie umarli bo muszą po Piotrkowskiej łazić pieszo, Radomszczanie też by nie umarli jakby Reymonta było zamknięte na ruch. ale najlepiej wszędzie autkiem, nawet fajnie by było jakby mozna było wjechać nim do środka co?
Jak bys nie wiedzial Panie Dareczku, to Piotrkowska pada, nie tak szybko jak centrum Radomska, bo jednak jest tam dyuzo knajp, ktore otwarte sa cala noc, ale handel przenosi sie do Manufaktury, ktora jest dosc blisko Pietrynki i gdzie ( no wlasnie, da sie zaparkowac i podjechac autem).
Skoro plan pana Prezydenta i UM tak wspaniale dziala, to moze warto porownac ile bylo dzialajacych lokali/sklepow od placu 3ciego maja do stacji (na Reymonta), a ile jest teraz. Bo to, ze urzędnikom "wydaje sie", ze ich decyzje sa dobre dla mieszkancow i lokalnych przedsiebiorcow, jest pewne, ale jak wyglada to wszystko w suchych liczbach? Ja widze, ze tylko liczba kebabowni i zabek sie zwiekszyla. No ale moze jak skonczy sie obecny remont to wszystko sie odmieni ;)
należy podziękować sklepom wielkopowierzchniowym, w tym galerii Metalurgia, która znajduję się w najbliższym otoczeniu Reymonta, czy ERA Park , a w następnej kolejności właścicielom lokali na Reymonta, którzy windują ceny czynszów do kosmicznych poziomów, lokali w których prowadzone są biznesy bo może nie każdy wie, ale to nie miasto jest ich właścicielem. Więc to są dwie przyczyny główne upadku życia i zamykaniu firm w centrum., a nie wstawianie słupków albo zwężanie jezdni czy poszerzanie chodników
A ja w tym miejscu, pragnę wszystkim, którzy "maczali" paluchy w tym przedsięwzięciu, POWIEDZIEĆ: JESTEŚCIE POPIER....LENI! Tylko idiota mógł wpaść na pomysł zwężania jezdni i poszerzania chodników. Bo po tych chodnikach będą łaziły jedynie psy z kulawą nogą i na dodatek obsrywały te luksusowe płyty chodnikowe i obszczywały słupki.Po jaką ciężką cholerę takie szerokie chodniki - kosztem jezdni? Dwa autobusy na tej jezdni wyminą się wtedy i tylko wtedy, gdy kierowcy zdemontują lusterka boczne a ludzi na tych super-chodnikach to tam będzie tyle spacerować, co ruskich na Marsie...Trzeba mieć naprawdę dobrze we łbie poprzestawiane, żeby takie g.oo.w.n.o wystawiać na widok publiczny. Panie Ferenc, skamlał Pan o głosy i ja oddałem go na Pana. ALE TO BYŁ OSTATNI RAZ. Dmucha Pan w jedną trąbę z tymi ciasnymi łbami o mózgach wielkości orzecha laskowego... Aut przybywa lawinowo. Wierzę, że w tej sytuacji ruch samochodowy będzie niebawem będzie korzystał z chodników...
Bardzo dobry pomysl z tymi slupkami to byl koszmar bo auta staly cala szerokoscia na chodniku .Zastanawiam sie czy wlasciciele sklepow sprzedaja te auta z chodnikow czy to co maja w sklepie
Mieszkam na Reymonta. To rozwiązanie bardzo mi odpowiada. Przydałoby się jeszcze zamontować ograniczenia prędkości bo już bmw - iacy szaleją. Jedyna uwaga. Szkoda że nie ma nasadzeń do gruntu, na odcinku Radomka - Warszyca. Chodnik jest wystarczająco szeroki. Powinno być tak jak na Żeromskiego.
Spolnicka sam jesteś idiotyczny. Kilkadziesiąt metrów dalej jest parking. Jeśli to nie przekonało kierowców by nie zastawiali chodników, to obecne rozwiązanie jest słuszne. Pewno teraz Spolnicki nie może zaparkować przy samym bankomacie
Sam jestem kierowcą i sporo jeżdżę ale te słupki uważam za dobry pomysł. Tam jest za mało miejsca na dzikie parkowanie gdzie popadnie bo nawet nie tylko utrudnia to ruch pieszych na wąskich chodnikach ale i często pojazdów na wąskiej ulicy. Popieram słupki ale ostatecznie ocenię po ukończeniu prac. Ciekawi mnie za to jaki miasto ma pomysł na zdziczały teren między Reymonta a Brzeźnicką, u brzegu Radomki (za dawną lodziarnią)?
kolejny przyszedł mundry słupki mu przeszkadzają.