Reklama

Awantura o plany urzędu. Prawniczka miasta grozi radnej Wioletcie Pal sądem. Mieszkańcy: to droga dla dewelopera

Najpierw komisja rady miasta na ul. Kościuszki, potem nadzwyczajna sesja zakończona groźbą sądu. Plan zagospodarowania terenu przy ul. Kościuszki ma pod górkę. A to wcale nie koniec awantury.

Wybuchło w ubiegłym tygodniu, gdy okazało się, że Naczelny Sąd Administracyjny uchylił miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego dla tego rejonu. Zaskarżył go mieszkaniec, bo uznał, że miasto bezprawnie chce go wywłaszczyć pod budowę drogi. Przewodniczący rady miasta Rafał Dębski szybko powiązał fakty i ogłosił na Facebooku, że zagrożone jest 14 mln dofinansowania. Bo jak nie ma planu, nie można przeprowadzić inwestycji, na które przyznano pieniądze: remontu kamienicy przy Kościuszki 7a (12 mln) i przebudowy Orlika (2 mln). Co prawda naczelniczka wydziału odpowiedzialna za tę dotację ogłosiła, że żadnego zagrożenia nie ma, ale chwilę później przyznał to prezydent we wniosku o nadzwyczajną sesję: nie uchwalimy błyskawicznie nowego planu, miasto straci dofinansowanie.

Sesja odbyła się w piątek 5 września. Poprzedziło ją wyjazdowe posiedzenie komisji rozwoju miasta i planowania przestrzennego. Przyszli radni, mieszkańcy i właściciele działek. Było gorąco. Spór dotyczył drogi, którą miasto chce budować (ten plan zagospodarowania uchylił NSA). Miasto twierdzi, że jest niezbędna, bo obsłuży działki w środku miasta (na tyłach boiska przy Kościuszki z jednej strony i Reymonta z drugiej). Dziś tam są nieużytki. Mieszkańcy twierdzą, że droga jest niepotrzebna, bo przecież tam nic nie ma. W dodatku wcześniej zaplanowano drogę dojazdową od Jana Pawła i jeśli już, to miasto powinno budować tam.

Reklama

- To jest droga dla dewelopera - przekonywali mieszkańcy radnych.

O jakiego dewelopera chodzi? Chodzi o inwestycję przy al. Jana Pawła II. Powstają tam nowe bloki. Wjazd jest z jednokierunkowej alei. Miasto odpowiadało, że to nie jest droga dla dewelopera, bo będzie prowadzić do działki miejskiej.

Dwie godziny później odbyła się sesja rady. Nadzwyczajna, by radni błyskawicznie przyjęli uchwałę o przystąpieniu do nowego planu, dzięki któremu dotacja zostanie utrzymana. Najwięcej emocji wzbudziła wypowiedź wiceprzewodniczącej rady Wioletty Pal (klub KO):

Reklama

- Widzę tutaj konflikt interesów. Ta droga będzie prowadzić do (działki - przyp. red.) dewelopera, który prowadzi inwestycję w tym rejonie i dziwnym zbiegiem okoliczności jest udziałowcem kancelarii, która obsługuje miasto i spółki podległe.

- Jestem zdumiona pani wypowiedzą. Tym bardziej, że brzydzi się pani matactwem - opowiedziała wiceprezydent Monika Andrysiak. - Jestem zdumiona, bo uchwalając plan w 2002 roku zadała sobie pani pytanie, dokąd ta droga prowadzi? Jakie działki będzie obsługiwać? Któremu deweloperowi zrobi dobrze? Jak pamiętam w momencie procedowania planu oraz jego uchwalania teren, o którym teraz pani wspomina, był własnością starostwa. Poza tym droga przewidziana w planie nie dochodzi do tej działki (dochodzi do działki miejskiej - przyp. red.).

Reklama

Wioletta Pal przyznała, że plan, który został uchylony, rada podejmowała w 2021 roku.

- Ale żeby zrealizować tę drogę, to w tak w tym roku przyspieszyły te prace. W 2025. No nadziwić się nie mogę - powiedziała.

Kilkanaście minut później skarbnik Mariola Wypych zdradziła jednak, co na tej miejskiej działce ma powstać.

- Miasto długo starało się o dofinansowania na kamienicę przy Kościuszki 7a - mówiła.

Aby móc dostać pozwolenie na budowę musi być zapewniona określona ilość miejsc parkingowych. My tam nie mamy innej możliwości, jak wybudowanie parkingu na działce miejskiej.

Reklama

To oznacza, że droga będzie prowadziła do parkingu, który będzie sąsiadował z działką dewelopera.

Kilka godzin po zakończeniu sesji Pal poinformowała na Facebooku, że mecenas Urszula Klimek zagroziła jej procesem. Napisała:

Sądem po dzisiejszej sesji straszy mnie mecenas Klimek (która jest współwłaścicielem Kancelarii Bąbol Bzowski Klimek) bo śmiałam powiedzieć głośno, że projektowana droga wraz z parkingiem, inwestycja realizowana za publiczne pieniądze, to dla mnie konflikt interesów. Już tłumaczę dlaczego ta inwestycja będzie dobrym zabezpieczeniem potrzeb dewelopera, który buduje bloki po szpitalu zakaźnym. Jednym ze współwłaścicieli spółki, która realizuje tę inwestycję (buduje bloki) jest współwłaściciel kancelarii BBK, która obsługuje miasto i spółki podległe.”

Reklama

O kulisach awantury o drogę w najnowszym wydaniu Gazety Radomszczańskiej

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 05/09/2025 20:55
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    e_m_p_t_y_2_2_2 2025-09-05 20:19:17

    Przypomne tylko o konflikcie z ulicy Rozanej, gdzie miasto od lat odmawia dobudowania parkingow dla obenych mieszkancow. Poczyajcie o tym w Radomszczanskiej ;)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kolo - niezalogowany 2025-09-06 07:45:42

    Miało być transparentnie

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Steffan - niezalogowany 2025-09-06 12:19:27

    Pal ma rację...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości