Prezes OSP Radomsko przyszła ze ślusarzem, który miał pomóc wejść do środka. Klucze do Kinemy wciąż ma najemca, któremu wypowiedziano umowę. Bo nie płacił czynszu. Brat najemcy wezwła policję. W całej tej awanturze najbardziej poszkodowany jest historyczny budynek, w którym gościł m.in. marszałek Józef Piłsudski, tam też odbył się pokazowy proces Warszyca i jego żołnierzy. Czasu na jego uratowanie jest coraz mniej.

- To była interwencja - mówi Gazecie nadkomisarz Wojciech Czapla z KPP Radomsko. - Policjanci wezwani na miejsce sprawdzili jakie prawo do budynku ma zarząd OSP. W budynku zostały wymienione zamki. Na ten moment nikt włamania nie zgłosił, jeśli takie zawiadomienie zostanie złożone, oczywiście zostanie przeprowadzone postępowanie wyjaśniające - zapowiada.
W tej chwili najemca jedzie na miejsce. Jak nam powiedział, najpierw do Kinemy, bo wszystko działo się pod jego nieobecność, a potem na komendę powiatową zgłosić włamanie. Bo to co wydarzyło się przed kilkoma godzinami za takie przestępstwo uważa.
Dzisiaj Justyna Poteralska, prezes OSP Radomsko, właściciela Kinemy, postanowiła wejść do środka. Jak nam powiedziała, ponieważ najemca od lipca nie płaci czynszu, a w sierpniu wypowiedziano mu umowę, ale mimo wielu próśb do tej pory nie oddał kluczy do budynku. Tymczasem kontrole z inspekcji nadzoru budowlanego wykazały, że stan techniczny buydnku stale się pogarsza, w tej chwili najpielniejsza naprawa dotyczy dachu. Tymczasem najemca to uniemożliwa. Stąd decyzja o tym, by skorzystać z usług ślusarza.
Najemca ma pretensje, że doszło do tego pod jego nieobecność. Twierdzi, że wiele razy prosił zarząd OSP o udostępnienie mu dokumentacji, bez której nie mógł prowadzić działalności gospodarczej (prowadził tam salę zabaw). A tymi dokumentami dysponowała prezes OSP, jako właściciel budynku. Justyna Poteralska odpowiada, że aby takie dokumenty mieć, trzeba było wpuścić do środka kontrole, a najemca długo na to nie pozwalał. Kiedy już się na to zgodził, okazało się, że stan techniczny zagraża bezpieczeństwu. - Udostępniałem budynek na kontrole z inspektoratu, nie robiłem problemu - odpowiada najemca.
Co dalej? - Wciąż chcę tam prowadzić działalność - zapewnia najemca. - Chcemy Kinemę uratować i chcemy, żeby służyła mieszkańcom, dlatego rozmawiamy z miastem, bo OSP nie ma środków na jego remont - słyszymy od prezes zarządu OSP.
O ratowaniu Kinemy mówi się od lat. Ostatnio w czasie kampanii prezydenckiej, był to jeden z ważnych tematów.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze