Ratownik z karetki został zaatakowany nożem. Niewiele brakowało, żeby to zdarzenie skończyło się tragicznie. Mnie kiedyś zaatakował mężczyzna pod wpływem alkoholu. W karetce. Potem kopnął kilkukrotnie pielęgniarkę - Gazeta rozmawia z Przemysławem Drozdkiem, ratownikiem medycznym
GAZETA RADOMSZCZAŃSKA: W styczniu podczas udzielania pomocy medycznej został śmiertelnie ugodzony nożem ratownik medyczny. Czuje pan strach?
PRZEMYSŁAW DROZDEK, pracujący w ratownictwie medycznym od 20 lat: - Wykonywanie zawodu ratownika medycznego wiąże się z wieloma sytuacjami stresującymi, takimi jak narażenie na utratę zdrowia lub życia, obcowanie ze śmiercią i cierpieniem, decyzje o zaprzestaniu prowadzenia resuscytacji krążeniowo-oddechowej, ale także konfliktami interpersonalnymi oraz znacznym obciążeniem pracą. Ale nie jest tak, że przychodząc na dyżur boisz się, bo nie mógłbyś wykonywać tego zawodu. Oczywiści......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 93% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze