Reklama

Alimentacyjny absurd: ojciec może nie płacić i nic mu za to nie grozi. System jest dziurawy

Czy ktoś jest nam w stanie pomóc? - pyta radomszczanka. - Muszę walczyć o to, co należy się mojemu dziecku, a sił mam coraz mniej.

- To wszystko jest tak absurdalne. Pewnie ktoś może powiedzieć, że jestem pieniaczką, ale ciekawa jestem, jak zachowałby się na moim miejscu. Gdyby usłyszał, że czasy komuny się skończyły i mam sobie wynająć adwokata, bo państwo nie jest od dawania. Nie jest też od tego, żeby zmusić ojca do płacenia alimentów na swoje dziecko. Za to ojcu bardzo łatwo wykiwać system.

***

Radzimy sobie z synem, jak potrafimy. On ma pierwszą grupę i jest osobą niepełnosprawną. Ja też mam poważne problemy ze zdrowiem. Dopóki miałam więcej sił udawało mi się w różny sposób dorobić. Kiedy po covidzie długo dochodziłam do siebie, nie było to możliwe. A ......

Płatny dostęp do treści

Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji

Pozostało 87% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości