We wtorek 10 czerwca strażacy po raz kolejny pojechali sprawdzić, czy ktoś, z kim rodzina straciła kontakt, nie potrzebuje pomocy.
Takich wezwań jest coraz więcej, bo coraz więcej jest samotnych mieszkańców. Strażacy wpisują w protokół z akcji - otwarcie drzwi, podejrzenie zgonu.
O godzinie 12.35 dyżurny komendy powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Radomsku otrzymał zgłoszenie - siostrzeniec stracił kontakt ze swoim wujkiem. Ten odbiera telefonu, boi się, że mogło mu się coś stać. Wujek, który ma 92-lata, mieszka przy ulicy Narutowicza.
Strażacy po dojechaniu na miejsce przez okno zobaczyli leżącego w łóżku mężczyznę, który nie miał siły sam z niego wstać.
Po rozkręceniu zamka dostali się do środka i udzielili mu wsparcia. Poczekali na ratowników medycznych, którzy przejęli od nich opiekę nad 92-latkiem.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze