Open Różewicz Festiwal wrócił do pierwotnej nazwy 3xRóżewicz. Tak nazwała swój pomysł, by upamiętnić braci Janusza, Tadeusza i Stanisława, wtedy licealistka, Katarzyna Adamala.
W tym roku, ze względu na remont sali widowiskowej w Miejskim Domu Kultury, trzeba było zmieścić w sali kameralnej, tanecznej i galerii. Mimo tych ograniczeń organizatorzy zadbali, by trzy festiwalowe dni były ciekawe.
Zaczęło się w piątek 25 listopad otwarciem wystawy fotograficznej, na której można obejrzeć fotografie Mirosława Kercza, Czesława Polcyna, Włodzimierza Tyczyńskiego, Karola Walaszczyka, a także grafiki z Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza w Warszawie.
Kolejnym punktem była promocja książki Moniki Nowak „Człowiek słowa. Janusz Różewicz". Potem w sali kameralnej rozpoczął się performatywny spektakl w wykonaniu Adama Stoyanova, „W tłumaczeniu", który przekładał wiersze Tadeusza Różewicza na język migowy. Każdy dzień kończył się spotkaniem w festiwalowej klubokawiarni.
W piątek było to spotkanie z reżyserem Wojciechem Ziemilskim.
W sobotę spacer po mieście śladami braci, promocja książki Magdaleny Grochowskiej „Różewicz. Rekonstrukcja" Tom.1., a na koniec Wiesław Komasa w monodramie „Różewiczogranie”.
Ostatniego dnia, w niedzielę, spotkanie z Andrzejem Sapiją, autorem książki „Co Pan widzi? Różewicz filmowy", widowisko słowno-muzyczne „Pewnego razu", do którego wykorzystano wiersze Natalii Wawrzyniak, ubiegłorocznej laureatki konkursu poetyckiego im. Janusza Różewicza, z muzycznymi kompozycjami Włodzimierza Knasia.
Ostatni punkt to spotkanie ze zwycięzcą tegorocznej edycji konkursu poetyckiego, Andrzejem Piotrem Kmiecikiem, który na co dzień mieszka w Irlandii Północnej. MK
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze