Mieszkaniec Zapolic w gm. Kodrąb pożyczył samochód od kolegi. Możliwe, że wtedy był jeszcze trzeźwy. Kiedy jednak pod wieczór zaproponował koleżance, że ją podwiezie, już na pewno nie.
W pewnym momencie młoda kobieta zorientowała się, że coś jest nie tak, poczuła od kierowcy woń alkoholu. Poprosiła, żeby się zatrzymał, nie chciała ryzykować z nim dalszej jazdy.
Kierowca na zakręcie z Krakowskiej w Jagiellońską nie opanował auta, to wpadło w poślizg i uderzyło w pojemniki na śmieci. Nie był w stanie odjechać, bo samochód zawiesił się na betonowej podstawie śmietnika.

Badanie alkomatem wykazało ponad 2 promile alkoholu w wydychanym powietrzu. 25-latek stanie przed sądem, grozi mu nawet do 2 lat więzienia.
Co ciekawe, za kilka dni miał odzyskać prawo jazdy, które kilka miesięcy wcześniej stracił za zbyt szybką jazdę w terenie zabudowanym. Wtedy przekroczył prędkość o ponad 50 km/h.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze