Po pijanemu i bez prawa jazdy, do tego auto nie ma opłaconego OC, a dowód rejestracyjny został zatrzymany. Młody radomszczanin ma poważne kłopoty.
W niedzielę 9 stycznia o godz. 22.15 dyżurny komendy powiatowej policji w Radomsku odebrał telefon od mieszkańca Woli Malowanej w gminie Kodrąb. - Usłyszałem huk. Wyszedłem zobaczyć co się dzieje i zatrzymałem pijanego kierowcę.
Kiedy policjanci dojechali na miejsce zobaczyli peugeota 206, który uderzył w ogrodzenie placu zabaw. I mieszkańca, który zatrzymał 20-letniego radomszczanina.
- Mężczyzna powiedział policjantom, że on chciał tylko pomóc koleżance. Samochód się zepsuł, on chciał go przeparkować, ale stracił panowanie i uderzył w ogrodzenie - mówi nadkomisarz Aneta Wlazłowska, oficer prasowy KPP Radomsko.
Kiedy 20-latek dmuchnął w alkomat okazało się, że w wydychanym powietrzu ma 1,4 promila alkoholu. Okazało się też, że mężczyzna nie ma prawa jazdy. A właściciel peugeota nie opłacił OC, zatrzymano też dowód rejestracyjny auta.
Jak powiedział mieszkaniec Woli, obok rozbitego auta zobaczył trzy osoby, ale kobieta i jeden z dwóch mężczyzn uciekli. Zatrzymany przez niego 20-latek trafił do aresztu. Policjanci ustalili dane pozostałych dwóch osób. Teraz trzeba ustalić kto prowadził i kto spowodował kolizję.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze