To się mogło źle skończyć. Rodzice byli w drugim pokoju i nie zdawali sobie sprawy z niebezpieczeństwa grożącego ich córce
Było kilkanaście minut po godz. 18 w środę 21 sierpnia. Policjanci odebrali teledon z informacją, że w oknie mieszkanie na II piętrze w kamienicy przy placu 3 Maja 3a siedzi mała dziewczynka. Na miejsce przyjechali też strażacy i pogotowie.
Kiedy policjanci weszli do mieszkania w jednym z pokoi zobaczyli 2-letnią dziewczynkę, która leżała na brzuchu na wewnętrznym parapecie. Dwuskrzydłowe okno było otwarte. W pokoju był jeszcze jej 3-letni brat.
Oboje rodzice byli w drugim pokoju. Byli zdumieni faktem, że okno jest otwarte, twierdzili, że oni go nie otwierali, a poza tym z okna wyjęli klamki, właśnie dlatego, żeby uniknąć takiego niebezpieczeństwa.
Skończyło się szczęśliwie, nie stwierdzono, żeby dzieci były zaniedbane, w mieszkaniu było czysto, ale policjani w porozumieniu z prokuratorem prowadzą czynności w związku a art 106 kodeksu wykroczeń: Kto, mając obowiązek opieki lub nadzoru nad małoletnim do lat 7 albo nad inną osobą niezdolną rozpoznać lub obronić się przed niebezpieczeństwem, dopuszcza do jej przebywania w okolicznościach niebezpiecznych dla zdrowia człowieka,podlega karze grzywny albo karze nagany.
Policjanci apelują o rozwagę i przypominają o odpowiedzialności rodziców.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze