Pracownicy Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie nie odebrali dziś 11 dzieci pani Magdalenie z Wierzbicy. Mieli to zrobić, bo tak postanowił sąd. Nie zjawili się na miejscu. Sprawą rodziny spod Radomska zainteresowało się Ministerstwo Sprawiedliwości na wniosek poseł Anny Milczanowskiej. Pani Magdalena ma już pełnomocnika, który będzie ją reprezentował.
Piątek, 28 lutego, Wierzbica. Kilka minut przed godz 8. Podjeżdżamy pod dom pani Magdaleny. To na tę godzinę, ten dzień, miała przygotować jedenastkę swoich dzieci do podróży. Do domu dziecka. Decyzją sądu, który w grudniu wydał postanowienie, że należy jej te dzieci odebrać. Sprawę opisaliśmy w ostatnim wydaniu Gazety Radomszczańskiej, podjęły ją potem również media ogólnopolskie.
Przed domem czekają już dziennikarze NTL, Polsat News, Faktu, potem dojadą również dziennikarze Wirtualnej Polski. Rozmawiamy z panią Magdaleną, zarzeka się, że dzieci nie odda.
Czekamy na pracowników Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie. To oni muszą wykonać postanowienie sądu. Mija godzina, dwie, trzy, nikt się nie zjawia. Nieoficjalnie ustalamy, że PCPR czeka, aż dziennikarze odjadą.
Ale nie odjeżdżają. Po godz. 13 pod dom podjeżdża poseł Anna Milczanowska. Zainteresowała sprawą Ministerstwo Sprawiedliwości, które właśnie zapoznaje się z dokumentacją sprawy. Wraz z nią jest na miejscu Bartłomiej Biskup, radny miejski i radca prawny. Oboje rozmawiają z panią Magdaleną. Potem z dziennikarzami.

- Chciałam państwa poinformować, że w sprawą zainteresowane jest Ministerstwo Sprawiedliwości, osobiście pan minister Michał Wójcik, Myślę, że w krótkim czasie będzie informacja z ministerstwa, co dalej w sprawie rodziny pani Magdy. Ze mną jest pan mecenas Biskup, który wziął pełnomocnictwo od pani Magdy, żeby reprezentować ją przed wszystkimi instytucjami oraz sądem - poinformowała poseł Milczanowska. - Pani Magda powinna mieć wsparcie, i ma, z gminnego ośrodka pomocy społecznej. Ma także duże wsparcie swojej rodziny. Jej trzeba pomóc, widać, że jest bardzo związana z dziećmi, a dzieci z nią.
Bartłomiej Biskup dodaje: - Wszelkie postanowienia sądu rodzinnego można zmienić, jeśli zmienią się okoliczności, na których bazował sąd. Mam nadzieję, że w tym wypadku sąd zrozumie, jakie starania podjęła pani Magdalena, żeby poprawić sytuację bytową swoich dzieci.
Pracownicy PCPR odstąpili dziś od przeprowadzenia czynności.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze