W poniedziałek protestowali na rondzie MDK, potem przed biurem poseł PiS Anny Milczanowskiej, w końcu poszli na ulicę Nową, pod jej dom. Byli z rodzicami, którzy autami zablokowali centrum Radomska. Dzisiaj zorganizowali się sami. W tym samym celu - są przeciwni wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego, który orzekł, że aborcja z powodu ciężkiego i śmiertelnego uszkodzenia płodu jest niezgodna z Konstytucją RP.
Przed 16 w parku było już ponad 100 osób, z tekturami i kartonami, na których wymalowane były hasła znane w całej Polsce, bo protesty odbywają się w całym kraju. Kiedy kilka minut po 16 ruszali pod biuro na placu 3 Maja, było ich jeszcze więcej.
Przede wszystkim młodzi, studenci i uczniowie, ale byli też i dorośli.
Dzisiejszy protest nosi nazwę Wojna Trwa/Radomsko.
- Precz z Kaczorem! Dyktatorem! Myślę, czuję, decyduję! - zaczęli skandować, kiedy wychodzili z parku i kierowali się do biura poseł Milczanowskiej. Tam odbędzie się kolejna część.
Cały czas towarzyszyy im policja, która pilnuje porządku, ale trzyma się na dystans. Jest spokojnie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze