Dzisiaj o 12 w Muzeum Regionalnym im. Stanisława Sankowskiego otwarto oficjalnie gabinet założyciela tej placówki. Dokładnie w 110. rocznicę urodzin profesora Sankowskiego
Znajduje się w łączniku między muzeum a Urzędem Stanu Cywilnego, na I piętrze. Jest biurko profesora, odrestaurowane, a na nim jego zapiski, okulary, inne pamiątki. Nad nim na ścianie odznaczenia, ktore otrzymał. Jest ich naprawę wiele. To będzie wyjątkowe miejsce w radomszczańskim muzeum.
Nie byłoby go, gdyby nie rodzina, bardzo liczna, Stanisława Sankowskiego, który najpierw stworzył muzeum w szkole, w której pracował, kiedy brakło miejsca przeniósł je do swojego domu. Tam też przyjeżdżały wycieczki. A na koniec znalazło się w budynku, w którym jest do dziś. To właśnie rodzina przekazała niezwykle cenne pamiątki, meble, dokumenty, zdjęcia.
Synów profesora Sankowskiego nie mogło zabraknąć podczas dzisiejszego otwarcia gabinetu. Ojca wspominał najstarszy Andrzej. Mówił o jego drodze, jako żołnierza w kampanii wrześniowej, o pobycie w oozie jenieckim, o trudnym powrocie i tym, co działo się po wojnie. O pracy profesora w szkołach, nawet 60 godzin tygodniowo, o historii, której się poświęcił. O jego skrupulatności, dokładności i pasjach, Stanisław Sankowski grał np. na skrzypcach.
Po otwarciu wszyscy przeszli na dziedzień klastoru oo. Franciszkanów, gdzie pod odnowioną tablicą Stanisława Sankowskiego złożono kwiaty i zapalono znicz.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze